Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes ING Banku Śląskiego: Można zrobić tak, żeby kredyt był tańszy

Kolejka po obligacje. Bank Pekao Powszechna Kasa Oszczędności w Katowicach. 1 marca 1995 r.
Kolejka po obligacje. Bank Pekao Powszechna Kasa Oszczędności w Katowicach. 1 marca 1995 r.Materiały prasowe / fot. Rafał Klimkiewicz/Agencja Wyborcza.pl
11 kwietnia 2025
aktualizacja 11 kwietnia 2025

Dla banków kłopotem jest stagnacja. Coś takiego mamy teraz. Niby gospodarka się rozwija całkiem fajnie, bo 3 proc. wzrostu to dobry wynik. Ale akcja kredytowa idzie słabo

Z Brunonem Bartkiewiczem rozmawia Łukasz Wilkowicz

Za kilkanaście dni, 29 kwietnia, kończy pan pracę na stanowisku prezesa ING Banku Śląskiego – czas na podsumowania. Wszedł pan do zarządu…

Brunon Bartkiewicz prezes ING Banku Śląskiego
Brunon Bartkiewicz prezes ING Banku Śląskiego

1 kwietnia 1992 r. 33 lata temu.

Prezesem został pan po dwóch latach?

Na początku pełniącym obowiązki. To był 23 albo 24 marca 1994 r. 15 miesięcy byłem p.o. prezesa.

Zatem może pan, korzystając ze swojego doświadczenia, ocenić branżę. Jak wyglądała bankowość 30 lat temu, a jak wygląda dziś?

To zupełnie inne twory. Polski bank w 1991 r. czy 1992 r. nie był placówką usługową. To był urząd do wykonania pewnych form transakcji. Wszystko odbywało się ręcznie. Poziom działalności był przyzwoity, bo pracowali przyzwoici ludzie, lecz to byli urzędnicy. Przyzwoici ludzie w niezmieniającym się otoczeniu przez wiele lat i obsługujący w sumie niewiele osób.

Pozostało 96% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.