Dziennik Gazeta Prawana logo

Călin Georgescu i cienka granica między demokracją walczącą a reżimem hybrydowym

rumunia
Nie było w historii Unii Europejskiej przypadku tak skrajnie żałosnej reakcji państwa na pojawienie się kogoś, kto w ramach systemu próbował wywrócić stolikPAP/EPA / ROBERT GHEMENT
15 marca 2025

Călin Georgescu – zdyskwalifikowany kandydat na prezydenta Rumunii i lider czegoś, co określa się mianem ruchu suwerenistycznego – jest politykiem prorosyjskim. Ma kontrowersyjne poglądy dotyczące szczepionek. Z sentymentem spogląda na tradycje faszyzującej Żelaznej Gwardii i rządy Iona Antonescu. Do swoich wyborców mówi jak mag albo kaznodzieja, który walczy z „demonem” ujawnionym „w jego ohydzie”.

To polityk również niebezpieczny z punktu widzenia funkcjonowania Rumunii w Bukareszteńskiej Dziewiątce (choć ten proatlantycki format, do którego należy także Polska, nie jest zbyt żwawy). Do tego ma fantastyczną wizję „geopolitycznej gry”, w której jego państwu udaje się odebrać Ukraińcom wielonarodowy, przyklejony do Delty Dunaju, Budziak.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.