Film "Wróbel": nostalgiczna podróż do świata, który odchodzi [WYWIAD]
Fascynujemy się wielkimi osobowościami, gigantami sukcesu, ale kluczem do serca jest zgoda na ukazanie niedoskonałości. Niedoskonałość nigdy nie jest udawana - mówi Jacek Borusiński w rozmowie z Jaremą Piekutowskim.
Pochodzę z Sosnowca, mieszkałem w Katowicach, a teraz w Bielsku-Białej. Moje wspomnienia są nieco inne, oscylują między większymi miastami a wsią. Ta mikroflora małomiasteczkowości jest mi jednak znana, bo spędzałem wakacje w podobnym miejscu. Jest bardziej związana z Tomkiem (Gąssowskim, reżyserem „Wróbla” – red.), który ma dużą wiedzę i doświadczenie w tej społeczności. Mieszkał tam, pracował jako trener piłkarski, dobrze poznał tę atmosferę. Wspominał, że w szkole Wajdy Wojciech Marczewski radził jemu i innym studentom, by tworzyli filmy osadzone w znanej im rzeczywistości. Małe miasteczka trochę mnie przygnębiają. A Tomek ma z nich bardzo dobre wspomnienia. Potrafi o nich opowiadać w sposób, który nie jest ani zbyt upiększony, ani nie uwypukla patologii. Ten świat w jego opowieściach wydaje się prawdziwy, zwyczajny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.