Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bułat Okudżawa. Zatruta radość życia

Bułat Okudżawa
<p>Bułat Okudżawa</p>shutterstock
23 grudnia 2020

Bułat Okudżawa był fenomenem długiej epoki nieustającego kryzysu wartości – w czasach nonsensu nadawał sens zwykłemu życiu. Czy nie trzeba nam dziś czegoś podobnego?

Przypuszczam, że w zdumiewająco paskudnym roku 2020 mało kto u nas słucha piosenek Bułata Okudżawy, nie mówiąc o czytaniu jego powieści. Piosenki – te, które się cudem ostały w naszej przestrzeni memetycznej – skryły się w specyficznej niszy „poezji śpiewanej”, od dekad niewznawiane powieści są głównie przedmiotem zainteresowania filologów. W moim pokoleniu, generacji czterdziestoparolatków, szczupły, łysawy, siwiejący okularnik z wąsikiem jest pewnie z grubsza rozpoznawalny, myśmy jeszcze (w każdym razie niektórzy z nas) chodzili z plecakami po górach i śpiewali „Modlitwę” przy ognisku, ale na tym koniec, finito.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.