Andrysiak: Walka idzie o przyszłość. PiS swoją wizję ma, opozycja nawet nie próbuje wejść na to boisko
Liberalnemu elektoratowi najbardziej brakuje wspólnoty. On też w coś wierzy, nie jest gorszy, choć zewsząd to słyszy, i chciałby być doceniony. Cierpi jednak, bo nikt mu tego nie mówi
Z jednej strony wartka, pociągająca opowieść o bezkompromisowym narodzie, odbudowaniu Polski z ruin i wstawaniu z kolan, z drugiej nudny wykład o paragrafach, liczbach i stosunkach międzynarodowych. Cóż się dziwić, że opozycja w narożniku. Takie mamy czasy, taki klimat, taką politykę: wygrywa ten, kto potrafi wyborców uwieść i oczarować. Póki opozycja nie stanie w szranki w tej samej konkurencji i nie opowie nowej historii o tym, jak ma być, a nie jak było lub jest, póty będzie statystą w tej grze. Liberalni wyborcy też potrzebują wspólnoty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.