Czy USA potrzebują europejskich pieniędzy? [opinia]
Uwaga skupia się na uzależnieniu USA od inwestorów zagranicznych, jednak także europejski system finansowy jest zależny od swobodnego dostępu do dolara – pisze Artur Klimek. Zawiłość powiązań finansowych jest tak wysoka, że nikomu nie opłaca się wywracać stolika.
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent stwierdził w Davos, że duńskie inwestycje w amerykański dług są nieznaczące. I nie zatrzymał się na tym. Dodał, że Dania jako państwo też jest nieznacząca. Wpisuje się to w szersze plany uzyskania kontroli nad Grenlandią przez Amerykanów. Jak donosi Reuters, krytyka działań rządów Starego Kontynentu odbywała się również na zamkniętych spotkaniach.
Fundusze, finanse i polityka
Sprawa Grenlandii zbiegła się w czasie z decyzją jednego z duńskich funduszy emerytalnych (AkademikerPension), który zdecydował o sprzedaży wszystkich posiadanych obligacji amerykańskiego rządu. W oficjalnym uzasadnieniu wskazano, że za tą decyzją stoją obawy o sytuację amerykańskich finansów publicznych, a nie kwestie polityczne. Podobną decyzję o zmniejszeniu zaangażowania ogłosił jeden ze szwedzkich funduszy emerytalnych. Dyskusje o zaangażowaniu w amerykański dług toczą się głównie w krajach skandynawskich oraz w Holandii. Największy europejski fundusz emerytalny – holenderski ABP – już w 2025 r. zmniejszał zaangażowanie w amerykańskie obligacje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.