Przystanek Alaska od kuchni
Czy wiecie, co to są augutuk, chitony albo trepangi? Brzmi dziwnie, ale ponoć dobrze smakuje. Augutuk to eskimoskie lody, czyli... smalec z karibu ze świeżymi jagodami. Jeśli ciekawi was, co kryje się pod innymi zabawnymi nazwami, spróbujcie rozgryźć Alaskę z Ellen, bohaterką dokumentu o tym regionie. Dzięki tej fascynującej podróży zrozumiecie, że pod hipisowskim hasłem powrotu do natury mogą się kryć zupełnie różne style życia.
Na Alasce życie z tego, co daje ziemia, jest tradycją. Jednak nie ma tu targów, a w supermarkecie, tak jak w całych USA, można wybierać spośród kilkudziesięciu tysięcy produktów, z których połowę wytwarza 10 korporacji. Tradycyjne sposoby życia mają zatem potężną konkurencję. Mimo to wśród rdzennej indiańskiej ludności można zaobserwować zorganizowany powrót do lokalnych zwyczajów. Służą temu stowarzyszenia i obozy kulturowe, na których ludzie poznają język, tańce czy tradycyjne potrawy. Wielu białych mieszkańców stara się żywić tym, co upoluje czy wyhoduje w przydomowym ogródku. Pod tymi działaniami kryje się myślenie o ochronie naturalnego środowiska i własnym zdrowiu. Sarnina okazuje się bowiem mniej tłusta i bogatsza w składniki odżywcze od wołowiny ze zwierząt karmionych paszą, a lokalnie wytwarzane produkty nie pokonują tysięcy kilometrów, pochłaniając ogromne ilości cennego paliwa. Jednak skala miejscowego rolnictwa jest zbyt mała, aby zaspokoić potrzeby ludności. Nietrudno także przewidzieć, iż masowe polowania szybko spowodowałyby wybicie dzikiej zwierzyny. Ratunkiem okazuje się różnorodność stylów życia i dystans do wszelkiej ideologii. Myśliwi, rybacy i wegetarianie mogą zgodnie koegzystować, szanując poglądy innych i dbając o wspólne dobro, jakim jest środowisko naturalne. To oczywiście truizm, ale w filmie bez indoktrynacji pokazane są relacje między miejscem zamieszkania a tym, co jemy.
Badania mówią, że im żywność jest tańsza, tym więcej jej spożywamy. Wiadomo, że silnie przetworzone produkty spożywcze, zawierające ogromne ilości cukru, soli i tłuszczu, i siedzący tryb życia to choroby cywilizacyjne, jak cukrzyca - czwarta z kolei przyczyna zgonów w skali światowej. Specjaliści od żywienia twierdzą jednak, że nie odżywiamy się lepiej niż kiedyś. Tradycyjna dieta z rejonu Alaski przypomina współczesną niskowęglowodanową dietę zalecaną przy odchudzaniu. Chociaż powrót do natury jest oczywistą utopią, to twórcy "Rozgryźć Alaskę" nie wahali się pokazać ewidentnych korzyści płynących z szacunku dla tradycji.
@RY1@i02/2010/255/i02.2010.255.196.007b.001.jpg@RY2@
Ewa Woźniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu