Czy sztuka ma płeć? Czy potrzebuje parytetów?
Dlaczego artystek w historii – a przynajmniej w kanonie – było mniej niż artystów, czy mężczyźni są wciąż nadreprezentowani w muzeach i galeriach? I czy w ogóle istnieje sztuka kobieca? Pytamy historyków sztuki, dyrektorów muzeów oraz badaczy.
Niemal każdy tekst poświęcony nieobecności kobiet na kartach podręczników do historii sztuki zaczyna się od wspomnienia (choć już raczej bez cytowania) opublikowanego w 1971 r. przełomowego eseju Lindy Nochlin pt. „Dlaczego nie było wielkich artystek?”. „Feministka, słysząc tak sformułowane pytanie, od razu połyka przynętę, haczyk, a nawet całą żyłkę ze spławikiem: przywołuje znane z historii przykłady cenionych lub niedostatecznie docenionych artystek; rehabilituje skromne, ale nie mniej interesujące dorobki artystyczne; na nowo «odkrywa» zapomniane malarki kwiatów czy naśladowniczki Davida” – pisze Nochlin.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.