Dziennik Gazeta Prawana logo

Kanada w zasięgu ręki

29 czerwca 2018

Z roku na rok przybywa nowych kierunków wśród ofert narciarskich. W zeszłym roku, po tym jak został zniesiony ruch wizowy, zadebiutowała Kanada. W tym roku nowością jest Bułgaria. Można też próbować, ale już na własną rękę, wyjechać do Maroka czy Iranu.

Jeśli znudziło nam się szusowanie po stokach Austrii, Włoch czy Francji, rozwiązaniem jest wybranie się do raju narciarskiego jakim jest Kanada. Zwłaszcza, że w tym sezonie odbędą się w Vancouver Zimowe Igrzyska 2010. Niestety wyjazd na narty do Kanady to dość kosztowna wyprawa. Duży wpływ na cenę ma to, że jest to wycieczka samolotem. Planując dziewięciodniowy pobyt w Kanadzie, trzeba liczyć się z wydatkiem około 5 tys. zł od osoby w pokoju dwuosobowym. W cenę mamy wliczony nocleg w hotelu, śniadania oraz siedmiodniowy karnet.

W tym roku mamy do wyboru wyjazd do jednej z dwóch stacji narciarskich. Pierwszą jest Banff położona na skraju Kanadyjskiego Parku Narodowego. Sezon rozpoczyna się tutaj na początku listopada i trwa do połowy maja. Do dyspozycji narciarzy jest ponad 200 tras narciarskich i 32 wyciągi.

Drugi z kurortów to Whistler, gdzie na obszarze 280 kmkw., między 12 masywami, z których trzy są pokryte lodowcem, rozciągają się trasy narciarskie. Stacja oferuje 200 tras oraz 33 wyciągi. Sezon narciarski w tym regionie rozpoczyna się pod koniec listopada i trwa aż do czerwca.

- To, że oferty wyjazdów do Kanady są też w tym roku, świadczy tylko o tym, że cieszą się zainteresowaniem wśród polskich turystów - uważa Andrzej Glapiak z EasyGo.pl & Wakacje.pl.

Stok z widokiem na Atlas

Miłośnicy Afryki mogą wybrać się na narty do Maroka. Niestety w biurach podróży nie znajdziemy zorganizowanych ofert. Pozostaje więc dojazd na własną rękę. Za bilet lotniczy w dwie strony do Marrakeszu, który jest miastem położonym najbliżej największego ośrodka narciarskiego północnej Afryki - Oukamaiden, zapłacimy przynamniej 2,4 tys. zł od osoby. Trzeba jednak liczyć się z przesiadkami. Pierwsza czeka nas w Paryżu, a druga w Casablance.

Trasa Oukamaiden została też uznana przez Organizację Resort Sports Network za najbardziej niezwykłą na świecie. A to dlatego, że górny odcinek wyciągu trzeba pokonać na osiołkach, które dowożą narciarzy na wysokość ponad 3,3 tys. metrów. W ośrodku mamy do dyspozycji 20 km tras narciarskich, z których najdłuższa ma 3 km. Wyciągi są dość przestarzałe. W sumie do dyspozycji jest ich osiem. Dominują wyciągi orczykowe. Piękne widoki na Atlas potrafią to jednak rekompensować.

Do wyciągu w osobnej kolejce

Nietuzinkowych wrażeń dostarczy nam też szusowanie w ośrodkach narciarskich położonych w Iranie. Największe z nich to Shemshak i Dizin w górach Elburs na północ od Teheranu. Pierwszy z ośrodków jest przeznaczony tylko dla wytrawnych narciarzy. Stoki są bowiem bardzo strome. Do dyspozycji miłośników białego szaleństwa jest w sumie kilka wyciągów, w tym trzy krzesełkowe. Reszta to wyciągi orczykowe.

Łagodniejsze trasy znajdziemy w ośrodku w Dizin. Na narciarzy czeka w nim kilkadziesiąt kilometrów tras o różnicy poziomów 1 tys. m obsługiwanych przez trzy wyciągi gondolowe, dwa krzesełkowe i kilka orczykowych.

Planując wyjazd na narty do Iranu, dobrze wiedzieć, że nadal obowiązuje w tym kraju segregacja płci. To oznacza, że w kolejce do wyciągu osobno stoją kobiety i mężczyźni. Jednodniowy karnet uprawniający do korzystania z wyciągów to koszt około 7 dolarów. Za nocleg w hotelu zapłacimy natomiast 50 - 60 dolarów (ok. 160 zł). Lot do Teheranu można już znaleźć za 1,5 tys. zł od osoby.

Narty w krainie Władcy Pierścieni

Na własną rękę można też wyjechać na narty do Nowej Zelandii, która urzeka skalistymi górami pokrytymi białym puchem. Szusować można aż w 22 ośrodkach narciarskich. Do najbardziej znanych należy Mt Hutt, który dysponuje czterema wyciągami, Cardrona - siedem wyciągów i Coronet Peak - pięć wyciągów. Możemy w nich liczyć na bardzo dobrze przygotowane trasy, które są położone na wysokości 1600 - 2200 m n.p.m.

Ceny karnetów narciarskich nie odbiegają znacząco od tych obowiązujących w Austrii czy we Włoszech. Niestety drogo zapłacimy za przelot. Trzeba na niego zarezerwować około 4 tys. zł.

@RY1@i02/2009/242/i02.2009.242.184.0007.101.jpg@RY2@

W przerwie między zjazdami można podziwiać zapierającą dech w piersiach panoramę kanadyjskich Gór Skalistych

Larky/Shutterstock

@RY1@i02/2009/242/i02.2009.242.184.0007.102.jpg@RY2@

Bansko w Bułgarii

REUTERS/FORUM

A jeśli Kanada za droga...

Dla osób z uszczuplonym przez kryzys portfelem, ale ceniących sobie dobre warunki narciarskie, biura podróży przygotowały w tym roku wyjazdy do Bułgarii. To zupełna nowość w ofercie touroperatorów. Na razie można wyjechać na zorganizowany wyjazd tylko do Bansko. To jeden z trzech największych, obok Borovca i Pamporova, zimowych kurortów Bułgarii. Do dyspozycji narciarzy jest 15 wyciągów i 56 kilometrów tras narciarskich.

- Pierwszy termin wyjazdów w sezonie przypada na 12 grudnia. Kolejne loty odbywają się cyklicznie co tydzień do 6 marca 2010 r. Wyloty są organizowane z Katowic i Warszawy - mówi Grzegorz Bosowski, dyrektor zarządzający Fly.pl.

Koszt wyjazdu na ostatni tydzień roku wynosi od 2,2, tys. zł za osobę. W cenę wliczony jest przelot samolotem, nocleg w czterogwiazdkowym hotelu oraz 2 posiłki dziennie. W lutym na narty do Bułgarii można pojechać już za 1,55 tys. zł od osoby. Jeśli wybierzemy opcję z wyżywieniem własnym, tygodniowy pobyt w czterogwiazdkowym hotelu powinien zamknąć się w kwocie około 1,4 tys. zł od osoby.

WARTO WIEDZIEĆ

Wizy

Ruch wizowy w Kanadzie został zniesiony. Ale nie dla wszystkich. Wizą nie muszą się legitymować tylko te osoby, które posiadają paszport biometryczny, czyli wydawany od 28 sierpnia 2006 r. Dla pozostałych turystów obowiązek posiadania wiz na pobyt czasowy wciąż istnieje. Okres bezwizowego pobytu wynosi 6 miesięcy, o ile przy wjeździe nie zostanie określony krótszy czas. Ostateczną decyzję odnośnie do okresu dozwolonego pobytu w Kanadzie podejmuje bowiem urzędnik imigracyjny na granicy kanadyjskiej.

O wyrobieniu wizy trzeba natomiast zawsze pamiętać, planując wyjazd do Iranu. Czas oczekiwania na nią wynosi około dwóch tygodni. Koszt wizy to 60 euro (ok. 240 zł). Do wyrobienia wizy potrzebny jest, oprócz oryginału dowodu wpłaty, wypełniony wniosek, paszport ważny przez co najmniej 180 dni po dacie zakończenia podróży do Iranu, trzy fotografie, kopia pierwszej strony dokumentu. Wiza jest ważna przez trzy miesiące, w tym na terytorium Iranu można być maksymalnie przez 30 dni.

Od stycznia 2005 roku obywatele polscy udający się do Maroka nie muszą mieć wizy. Bez dokumentu można jednak przebywać w tym kraju do 90 dni. Przy przekraczaniu granicy władze mogą żądać udokumentowania odpowiednich środków finansowych na pobyt. Może to być gotówka, karta kredytowa lub wyciąg z konta. Nie ma natomiast obowiązku okazywania biletu powrotnego przy wjeździe do Maroka.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.