Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Siedmiu zawodników na mecz w Pradze mam już w głowie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Następca Leo Beenhakkera Stefan Majewski jest zadowolony po pierwszym dniu zgrupowania reprezentacji we Wronkach

Szczęśliwy i podniecony na pewno. Przecież nigdy wcześniej nie miałem takiego fantastycznego zajęcia. To niesamowity zaszczyt i satysfakcja prowadzić najważniejszą drużynę w tym kraju.

Na pewno nie da się przygotować zespołu pod względem fizycznym czy motorycznym. Zawodnicy nad tym pracują w klubach. Ja mogę drużynę odpowiednio dobrać, ustawić na boisku, zachować odpowiednie proporcje i zmotywować. Z jednej strony to bardzo niewiele, ale z drugiej strony bardzo dużo. Mam ogromną nadzieję i wierzę w to, że tak zmontuję zespół, że wszyscy po tych dwóch meczach będziemy zadowoleni.

Zgrupowanie rozpisane mam co do minuty, wszystkie zajęcia, podział na role. Mam już nawet w głowie skład, jaki wybiegnie na sobotni mecz w Pradze.

Bo to prawda, przecież ten mój skład może się w każdej chwili zmienić. Jak ktoś mnie zaskoczy pozytywnie, to będę się dalej zastanawiał. Powiem szczerze, na dzisiaj siedmiu zawodników wydaje mi się pewniakami. Gdybym nie miał w planach takiego szkieletu drużyny, to by o mnie źle świadczyło jako o trenerze.

Ofensywnie, w ustawieniu 4-4-2, z klasycznymi dwoma napastnikami.

Obrońca Werderu nie ma polskich dokumentów, jak je załatwi, od razu go powołam.

Zna mnie pan, tchórzem nie jestem. Drużyna nie zagra na alibi. Możecie się spodziewać niespodzianek w składzie.

Ja muszę teraz wygrać te dwa mecze. To mnie tylko interesuje. Wziąłem Dudka, bo na co dzień trenuje w najlepszym klubie na świecie i broni strzały najlepszych i najdroższych piłkarzy świata. Nie sądzę, aby trenerzy Realu Madryt trzymali w klubie tak długo zawodnika, nawet rezerwowego, który nie reprezentuje odpowiedniego poziomu. To jedyny wyjątek dla niegrających w klubach zawodników, jaki zrobiłem. Chciałem też Ebiego Smolarka, myślałem, że trochę pomogę mu tym powołaniem, ale się nie udało. Do dzisiaj nie znalazł klubu i z niego zrezygnowałem. Rafał Murawski nie gra prawie wcale w Rubinie Kazań i dlatego jemu też podziękowałem.

Jak ja zapytałem, to zgodził się z dużą ochotą. Powiedział, że jest do mojej dyspozycji.

A gdzie tak było napisane?

Nie będę komentował artykułów prasowych.

Nie zaprzeczam, ale też nie potwierdzam.

Będę to robić. Reprezentacja to dobro narodowe. Chcę, aby ludzie identyfikowali się z tą drużyną, mieli z nią jak nalepszy kontakt. Nie będę się krył, zamykał treningów, jestem do dyspozycji dziennikarzy.

Po mojej nominacji zaczęła się nagonka w mediach, więc oczywiste, że mnie źle ludzie odbierali. Czym bliżej meczu, tym częściej spotykam się z sympatią. Powiem tak: w sondażach idę w górę. A jak dobrze pójdzie w tych dwóch meczach, to problem przestanie istnieć.

Zgadzam się z tym, że Zbyszek, jak każdy, może mieć swoje zdanie. Zapewniam pana, że przyjęcie tej posady wcale nie było takie nieracjonalne.

No pewnie, przecież gdybym teraz nie skorzystał z takiej okazji, mogłaby się już nie powtórzyć.

Na ten temat rozmawiałem z prezesem 12 sekund.

Musiałbym wiedzieć, ile on zarabiał.

No to... No nie wiem. Sprawdzę, jak mi kasa wpadnie na konto. Dla mnie pieniądze nie są najważniejsze. Futbol to moja pasja, żyję tym, za co się zabrałem.

Do jednej zostałem zmuszony. Trener bramkarzy Józek Młynarczyk powiedział, że mi zrobi krzywdę, jak go nie wezmę.

Bo jest się z czego cieszyć. Chłopaki na zgrupowaniu zasuwają aż miło, a w Pradze będzie dobry mecz.

No i co z tego? Jakby byli tacy dobrzy, to nie byliby na czwartym miejscu w grupie. Jak my jechaliśmy kiedyś na mundial w 1982 roku, to wywodziliśmy się tylko z polskich klubów. A trzecie miejsce na świecie zdobyliśmy.

Przeciwnie, jestem trenerem nowoczesnym.

@RY1@i02/2009/195/i02.2009.195.000.020a.001.jpg@RY2@

Paweł Supernak/PAP

Stefan Majewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.