Historia tańca, który przypomina bójkę
Jeśli zobaczycie na ulicy krąg młodych ludzi otaczających szarpiącą i gwałtownie wyginającą się parę, nie dzwońcie od razu po policję. Może się okazać, że nie jesteście świadkami bójki, lecz pokazu nowego tańca hiphopowego.
Krumping, bo o nim mowa, narodził się na początku lat 90. ubiegłego wieku w środowiskach czarnej biedoty w Los Angeles. Dla afroamerykańskiej młodzieży był czymś znacznie więcej niż tańcem - często jedyną alternatywą dla życia, które oferowało rządzone przez gangi młodocianych getto. Właśnie tam trafił z kamerą David LaChapelle. Sfilmował krump w jego naturalnym otoczeniu, w południowych dzielnicach Miasta Aniołów, tuż przed tym jak nowy taniec został zawłaszczony przez mainstream i trafił do MTV oraz "Tańca z gwiazdami" (niedawno także do jego polskiej edycji).
Od strony wizualnej "Rize" (Solopan) przypomina teledysk. Ale różni się od kilkudziesięciu clipów, które ma na koncie LaChapelle. Amerykański fotografik i reżyser bombarduje nas nie tylko hipnotyzującymi obrazami tanecznych setów, ale zagląda do domów młodocianych bohaterów, rozmawia z ich nauczycielami i rodzicami. Epizodycznie pojawiają się tam biali mieszkańcy Los Angeles, urzędnicy czy policjanci. To nie jest prosty chwyt ani przeoczenie. LaChapelle opowiada dzieje tej subkultury od środka, oddając głos jej twórcom, bo tylko wtedy historia będzie wiarygodna. I nie chodzi tu tylko taniec. Oskarżenie czarnych mieszkańców getta o współodpowiedzialność za przemoc i przestępczość w mieście w ustach białego zabrzmiałoby co najmniej dyskusyjnie. Kiedy jednak wygłaszają je bohaterowie filmu, takie słowa brzmią przekonująco.
Kluczową postacią "Rize" jest Tommy The Clown, niegdyś jeden z bossów getta, eksdiler z kryminalną przeszłością. Podczas odsiadki przejrzał na oczy. Po wyjściu z więzienia zerwał z gangsterką - szkoda jednak, że nie dowiadujemy się, jak mu się to udało, wszak chłopcy z ferajny łatwo nie rezygnują z pobratymca. Na wolności jego pasją, misją i medium stał się taniec. Przebrany w klownowski kostium tańczy na ulicach i domowych przyjęciach, żeby pokazać dzieciakom, że poza prochami, zabawami gunem, szybką kasą i łatwą śmiercią są inne zajęcia. Tommy jest prekursorem klowningu, podobnej, choć konkurencyjnej wobec krumpingu odmiany tańca. Obie formy różnią się nieco układem ruchów, które u krumperów są nieco bardziej agresywne. Ponadto klowni malują sobie twarze. Znacznie głębsze są różnice ideologiczne, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka. Jak mówi jeden z krumperów: "klowning to rozrywka, a krumping to emocje. Tańczysz, jakbyś walczył, uczestniczył w bójce".
Zarówno krump, jak i klowning wywodzą się z C-walku, tańca, którym członkowie potężnego gangu Cripsów z Los Angeles manifestowali dumę z zabicia gangstera z wrogiej grupy lub żegnali zamordowanego kompana. Wszystkie trzy odmiany mają korzenie w afrykańskich tańcach plemiennych. LaChapelle ujął to kapitalnie, miksując fragmenty antropologicznych dokumentów sprzed kilkudziesięciu lat z ulicznymi pojedynkami krumperów i klownów. Tradycyjne rytualne obrzędy wojenne z afrykańskich wiosek do złudzenia przypominają wygibasy współczesnych wojowników z amerykańskich metropolii.
W tym momencie LaChapelle padł ofiarą uproszczenia. Zapomniał o innej subkulturze tanecznej, która pojawiła się w Stanach dużo wcześniej i wpłynęła na break dance, także przecież wykorzystywany przez krumperów i klownów. Chodzi o afrobrazyliską capoeirę, akrobatyczny taniec skrzyżowany ze sztuką walki. W drugiej połowie XX wieku za sprawą emigrantów z Rio de Janeiro, Salvadoru czy Bahii trafił on do czarnych dzielnic Nowego Jorku i Los Angeles. Wiele figur i akrobacji breakdancerów jest cytatami ruchów capoeristas. To przeoczenie nieco obniża wartość tego niezwykłego filmu, który w równym stopniu jest opowieścią o nowej formie tańca hiphopowego i manifestacją tożsamości Afroamerykanów co opowieścią o triumfie woli. Woli, która wbrew światu pozwala się człowiekowi odrodzić. Na przykład przez coś tak z pozoru banalnego i nieważnego, jak taniec.
@RY1@i02/2009/195/i02.2009.195.000.017a.001.jpg@RY2@
Solopan
Scena z filmu "Rize" Davida LaChapelle’a
cezary.polak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu