Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Druga młodość Staszewskiego

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wydawało się, że trudno o bardziej przewidywalny zespół niż Kult. A jednak. "Hurra!" nie przynosi może radykalnej zmiany brzmienia grupy (nikt zresztą tego od niej nie oczekuje), ale formacja Kazika Staszewskiego dawno nie brzmiała tak świeżo.

Kult nie musi już nikomu niczego udowadniać. Blisko trzydzieści lat na scenie, co najmniej kilkanaście piosenek, które na stałe zapisały się w historii polskiego rocka, koncerty wyprzedane do ostatnich miejsc. Udowadniać nie musi, ale chce - tym większe wrażenie robi "Hurra!". Jakby po drobnych roszadach w składzie (po dwudziestu latach współpracy od grupy odszedł waltornista Krzysztof "Banan" Banasik) w zespół wstąpił świeży duch.

Mniej na tej płycie zbędnego kombinowania, więcej prostych, surowych brzmień. Kult przypomniał sobie o swoich punkowo-alternatywnych korzeniach. Słychać tu nawiązania zarówno do The Clash ("Kiedy ucichną działa już"), The Kinks (singlowa "Marysia"), ale także do miejskiego folkloru w stylu Stanisława Grzesiuka ("Skazani").

Także Kazik po raz kolejny pokazuje, że jest jednym z najlepszych polskich tekściarzy. Świetnie czuje się zarówno w poważnych tematach ("Maria ma syna", "Karinga"), jak i w lirycznej błazenadzie ("Idiota stąd", "Chodźcie chłopaki"). I jak zawsze dotyka spraw kontrowersyjnych, nie obawiając się o konsekwencje swoich słów (mocne studium pedofilii wśród księży w "Podejdź tu, proszę").

W swojej karierze i Kult, i Kazik pokonywali już rozmaite muzyczne meandry. Ostatnie lata nie były dla Staszewskiego najlepsze: ani średnia płyta "Poligono Industrial" Kultu, ani współpraca z grupą Buldog, ani wreszcie solowa płyta z piosenkami Silnej Grupy Pod Wezwaniem nie były artystycznymi sukcesami. Ale Staszewski najwyraźniej na nowo złapał wiatr w żagle. Reaktywował swój najmocniejszy, najbardziej drapieżny projekt Kazik Na Żywo, z Kultem wreszcie nagrał porządną, prawdziwie rockową, zadziorną płytę. I choć mogło się wydawać, że Kazik skupi się już wyłącznie na odcinaniu kuponów od dawnej sławy, wszystko wskazuje na to, że lider Kultu wraca do gry na dobre.

@RY1@i02/2009/194/i02.2009.194.000.016b.001.jpg@RY2@

"Hurra!" Kult SP Records 2009

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.