Rap, który się nie boi biznesu
"Jasne, że zostałem multimilionerem. Ale jak to jest, że wciąż jestem największym czarnym twardzielem?" - pyta Jay-Z na swoim najnowszym albumie "Blueprint 3".
Nie jest to dzieło na miarę wcześniejszych części trylogii, ale raper wciąż trzyma rękę na pulsie. Jay-Z wie, jak zrobić wokół siebie hałas. Cztery lata temu najpierw zapowiedział koniec kariery, a potem zaczął umacniać swoją pozycję na każdym froncie. Na scenie hiphopowej przejął władzę nad Def Jam Records, pogodził się z odwiecznym wrogiem Nasem, a ostatnio otworzył wytwórnię Roc Nation. Poprawił też swój wizerunek bohatera czarnej społeczności i wspierał w wyborach Baracka Obamę. A kontrowersyjnym występem na brytyjskim festiwalu Glastonbury i dzięki współpracy z Chrisem Martinem (Coldplay) pokazał, że hip-hop dawno wyszedł z getta.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.