Zostały mu tylko kobiety i jachty
Wraz z decyzją FIA o nałożeniu na Flavia Briatorego dożywotniego zakazu pełnienia jakichkolwiek funkcji w sportach motorowych w Formule 1 zakończyła się pewna era.
Była to era faceta w niebieskich okularach, dla którego liczyły się show i ogromne pieniądze. Który ekologię i kryzys finansowy traktował jak niedorzeczny wymysł. Teraz Briatore zniknie z powodu polecenia spowodowania kolizji, które rok temu wydał Nelsonowi Piquetowi jr.
Gdy przed dwudziestoma laty pojawił się w Formule 1, krytykowano go, że powinien był skupić się na sprzedaży T-shirtów, a nie na sportach motorowych. Mówiono, że nie odróżniłby wlewu do baku z paliwem od wlewu wanny. Okazało się jednak, że Włoch został jedną z najważniejszych postaci tej dyscypliny.
Zawsze opalony, otoczony wianuszkiem pięknych kobiet, najbardziej znany playboy świata, z którym nie mógł się równać nawet sam George Clooney. Jego przyjęcia na jachcie "Force Blue" przeszły do historii, kto chciał zaistnieć w show-biznesie, musiał się pojawić u Briatorego. Ile miał kochanek? Mówiło się o 50, a wśród nich o Naomi Campbell, Elle Macpherson, Evie Herzigovej, lady Victorii Hervey, Ninie Cohen, Emmie Hemmings, Fionie Swarovski, Nicole Kidman, a nawet księżniczce Yorku. Z niemiecką modelką Heidi Klum ma nieślubne dziecko, córeczkę Leni, ale nie utrzymuje z nią żadnych bliższych kontaktów. W 2008 r. poślubił Elisabettę Gregoraci.
- Uwielbiam kobiety, ale żadna z moich eksdziewczyn nie zna mnie tak dobrze jak moi współpracownicy - powiedział kiedyś Flavio. - Jak wygląda moje życie? Ciągle w rozjazdach, świat dzielę między Stany Zjednoczone a Wielką Brytanię. Na wakacje mam może dwa tygodnie, reszta to praca - dodał. I robienie pieniędzy.
Briatore czego się dotknie, obraca w złoto. Pierwsze pieniądze zaczął zarabiać już w szkole - w wieku 7 - 8 lat przyjmował zakłady od kolegów. - Obstawialiśmy choćby wyniki Giro d’Italia - opowiadał w jednym z wywiadów.
W 1978 r. rozpoczął współpracę z Lucianem Benettonem, twórcą marki odzieżowej Benetton. Luciano uczynił go swoim partnerem i szefem firmy na USA. Jeśli spytać go, co wówczas wiedział o rynku odzieżowym, odpowiada: nic. Gdy opuszczał firmę w 1989 r., mocarstwo Benettona urosło z 5 butików do 800, a markę znał niemal każdy, głównie za sprawą kontrowersyjnych reklam.
Gdy zespół Formuły 1 Benettona znalazł się w kłopotach, Luciano od razu wykonał telefon do Flavia. - Co wiedziałem o Formule? Nic. Ale powiedziałem: no problem! I udało się - wspominał po latach.
W 1991 r. do zespołu sprowadził nikomu nieznanego Michaela Schumachera, wspólnie wygrali mistrzostwo świata w 1994 i 1995 r. Zainwestował w jeszcze dwa zespoły Ligier i Minardi, by w 1997 r. usunąć się w cień.
Długo nie wytrzymał, w 2000 r. został szefem Renault, sprowadził do zespołu młodego i ambitnego Hiszpana, niejakiego Fernanda Alonso. W 2005 r. Fernando został mistrzem świata, teraz chce mieć go u siebie Ferrari. - Wszyscy najlepsi kierowcy w końcu do nas trafiają - powiedział po GP Włoch Luca di Montezemolo, szef włoskiej stajni. Definicja Formuły 1 według Briatorego? "Wyścig w niedzielę i dziewczyny". - On świetnie orientował się w całym tym biznesie, doskonale wyczuwał potrzeby rynku. Może nie znał się na samochodach, ale od tego miał masę innych ludzi, jego zadaniem było stworzenie wielkiego show, dotarcie do potrzeb kibiców, a w tym był niezastąpiony - powiedział swego czasu o nim Mike Gascoyne, były dyrektor techniczny Renault.
W poniedziałek Briatore został dożywotnio wykluczony z Formuły 1, ta kara jest dla niego równoznaczna z wyrokiem śmierci. - Jestem zrozpaczony - powiedział w wywiadzie dla "Gazzetty dello Sport" i zapowiedział, że zamierza odwołać się od decyzji FIA, a o sprawiedliwość i dobre imię będzie walczył przed sądem.
Nie wiadomo, czy cała sytuacja wokół Formuły 1 nie odbije się także na jego działalności w futbolu. W 2007 r. Włoch zainwestował w drugoligowy Queens Park Rangers. Jednak zgodnie z przepisami angielskiej federacji szefem klubu nie może być osoba skazana przez władze innej dyscypliny. Brian Mawhinney, prezes Football League, już wystąpił do FIA o dodatkowe dokumenty. To oznacza, że o Flaviu jeszcze na pewno będzie głośno.
@RY1@i02/2009/186/i02.2009.186.000.019a.101.jpg@RY2@
Irek Dorożański/EDYTOR.net
Flavio Briatore
Marta Pytkowska
marta.pytkowska@dziennik.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu