Nowa płyta The Cribs: jazgot i hity
Młody zespół drugoligowy i rockowy weteran - czy to wystarczy, by zadowolić oczekiwania Brytyjczyków?
Sądząc po entuzjastycznym przyjęciu czwartego albumu The Cribs "I gnore the I gnorant" nagranego z gitarzystą Johnnym Marrem (eks- The Smiths), to tak. Ale czy rzeczywiście mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko z kolejnym lokalnym fenomenem?
Młodzieńczy zapał zespołu, zadziorność i przebojowość wciąż słychać w otwierającym "We Were Aborted", jazgotliwym "City of Bugs" czy w krytycznym " Victims of Mass Production", w którym wciąż odzywa się gorzki ton tekstów Ryana Jarmana. Co z Marrem? Jego obecność - w odróżnieniu od ostatniej współpracy z amerykańskim Modest Mouse - jest znacznie bardziej widoczna. Tytułowy utwór "I gnore the I gnorant" od początku do złudzenia przypomina rytm "Panic", a melodyjny "We Share the Same Skies" kojarzy się miejscami chociażby z "What Difference Does It Make?". Nie jest to jednak poważny zarzut, skoro są to przede wszystkim sprawnie napisane piosenki, które powinny oprzeć się próbie czasu.
Wciąż oczywiście pozostaje kwestia, czy The Cribs zdoła się przebić do pierwszej ligi i walczyć o popularność porównywalną z Franz Ferdinand i Arctic Monkeys. Cóż, nowością na pewno znów nie będą. Może to i dobrze, skoro mają na koncie już czwarty album, to po winni zostać na scenie dłużej niż większość ich rówieśników.
@RY1@i02/2009/181/i02.2009.181.000.017b.101.jpg@RY2@
"Ignore the Ignorant"
Jacek Skolimowski
The Cribs
Wichita
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu