Ekobiuro, ruiny Lidla i bój w Hucie
Hasłem dekady była rewitalizacja przestrzeni publicznych. To wyzwanie ciągle stoi przed polską architekturą
Po dwóch dekadach gonienia Europy w roku 2010 wielu polskich architektów ma już do dyspozycji te same materiały i technologie, a czasami i budżety, co ich zachodni koledzy. Coraz częściej oczekuje się też, żeby niczym się od nich nie różnili. Najbardziej masowym efektem jest rozmnożenie powtarzalnych salonów samochodowych, stacji benzynowych, fast foodów, sklepów dyskontowych, będących znakami rozpoznawczymi firm. Choć nie ma ich w żurnalach, pamiętajmy, że pod nimi też podpisują się architekci, że to też polska architektura, a przyszli archeolodzy będą datować ruiny miast po wyglądzie Lidla! Znakiem globalizacji oczekiwań i umiejętności są też nowe stadiony i lotniska projektowane przez doświadczone, ponadnarodowe fabryki projektów: Estudio Lamella czy JSK.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.