Sceniczne powroty żywych trupów
Wracają i wielcy, i mniejsi, a nawet ci, którzy naprawdę umarli. Reaktywacja oznacza sukces
Led Zeppelin, Faith No More, The Police, Godflesh, Rage Against the Machine, Sex Pistols, Plastic Ono Band, Soundgarden... Nazwy zespołów, które w ciągu ostatnich dziesięciu lat zdecydowały się wrócić na scenę i/lub do studia, można ułożyć w encyklopedię historii rocka. I nie tylko, mieliśmy bowiem do czynienia także z masowymi powrotami popularnych przed laty boys- i girlsbandów: Take That, Backstreet Boys, New Kids On The Block i Spice Girls.
Niektórzy wrócili na dobre, inni na trasę koncertową, jeszcze inni na pojedyncze występy. I chyba prawie wszystkim się opłacało. Jeden jedyny występ Led Zeppelin w 2007 roku w Londynie wystarczył, by legenda rocka dostała od magazynu "Mojo" nagrodę dla najlepszego zespołu koncertowego.
To dowodzi, jak bardzo brakuje nam dawnych idoli i jak bardzo nowi nie są ich w stanie zastąpić. Czasami konfrontacja legendy z rzeczywistością działa na niekorzyść rockowych emerytów - trasa Sex Pistols, wraz z koncertem na gdyńskim Open’erze, była gigantyczną porażką.
Motywacje wracających są oczywiście różne - najczęściej chodzi po prostu o pieniądze, które łatwo w ten sposób zarobić. Czasem na scenę pcha muzyków chęć tworzenia. Czasami chodzi o występy charytatywne - w 2005 roku podczas Live 8 Pink Floyd wystąpili w oryginalnym składzie po raz pierwszy od 24 lat.
Nic nie wskazuje, by fala powrotów miała się kiedykolwiek zatrzymać. Nawet śmierć nie powstrzymuje występów gwiazd - Elvis Presley pojechał w tournée jako wyświetlany na gigantycznych telebimach awatar. W 2012 roku znów zaśpiewa - bilety juź można kupić. Nie ulega więc wątpliwości, że za jakiś czas na trasę wróci Michael Jackson.
@RY1@i02/2010/250/i02.2010.250.196.030b.001.jpg@RY2@
Mike Patton powrócił z Faith No More tylko na chwilę
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu