Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Nowe płyty

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Niby grają hard rock, ale kojarzą się przede wszystkim z tandetnymi pościelówami. Z drugiej strony ekipa z New Jersey jest też synonimem sukcesu: "Slippery When Wet" z 1986 r. znalazł blisko 30 mln nabywców. Przez całą dyskografię zespołu trudno się przebić, ale kompilacja "Greatest Hits" pozwala odrobić korepetycje. Zwłaszcza że jako podsumowanie trwającej już prawie 30 lat kariery sprawdza się nieźle. Owszem, nieszczęsnych rockowych ballad słucha się źle, ale już w bardziej zadziornych numerach ("Blood for Blood") Bon Jovi wypada przyzwoicie.

@RY1@i02/2010/230/i02.2010.230.196.033c.001.jpg@RY2@

JAKUB DEMIAŃCZUK

25 lat po tym, jak dyskotekowe parkiety zalał przebój "Rock Me Amadeus" Falco - na półki sklepowe trafiła zremasterowana wersja płyty "Falco 3". To z niej pochodzi wspomniany największy hit wiedeńczyka, ale też przeboje "Jeanny" i "Vienna Calling". Jednym z bonusów na wznowieniu jest "Jeanny" wykonany przez brytyjski duet Hurts. Kiedy po raz pierwszy słu-chałem tej płyty, miałem wypieki na twarzy, przy Falco podrywało się dziewczyny w podstawówce. Jednak im dłużej słucham płyty, tym szybciej chce ją wyłączyć. Niemiecki rap Falco jest na dłuższą metę nie do zniesienia.

@RY1@i02/2010/230/i02.2010.230.196.033c.002.jpg@RY2@

WOJCIECH PRZYLIPIAK

Zaczyna się niemrawo. Jak jedna z płaczliwych ballad Martina Gorea z Depeche Mode. Jednak już drugi numer "When Were Dancing" pokazuje, że główny sprawca płyty "Forget", nowojorczyk George Lewis Jr., powraca do synthpopu z lat 80. z wciągającym sentymentem. Wyprodukowany przez Chrisa Taylora z Grizzly Bear album jest głęboko osadzony w stylistyce sprzed 20 lat, ale jednocześnie bez problemu podbiłby parkiety współczesnych mrocznych elektronicznych imprez. Numery "I Cant Wait" czy "For Now" mogliby równie dobrze nagrać Tears For Fears co Franz Ferdinand.

@RY1@i02/2010/230/i02.2010.230.196.033c.003.jpg@RY2@

WOJCIECH PRZYLIPIAK

Podsumowanie dotychczasowej kariery rapera Vienia, współzałożyciela grupy Molesta Ewenement. Fani kilkanaście lat musieli czekać na jego solowy materiał, ale było warto, bo powstała ciekawa płyta - koncept album. W kilkunastu kawałkach Vienio opowiada o inspiracjach i trudnych początkach kariery, o tym, z czym musiał mierzyć się polski rap. Powagę całości przełamuje nieco kawałek "Grill te sprawy" - historia zwariowanej imprezy na ursynowskim blokowisku. Na "Etosie 2010" pojawia się wielu równie ważnych jak Vienio dla polskiego rapu gości, m.in. Rahim i L.U.C.

@RY1@i02/2010/230/i02.2010.230.196.033c.004.jpg@RY2@

MATEUSZ STRASZEWSKI

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.