Dziennik Gazeta Prawana logo

Maszyna do śpiewania

2 lipca 2018

Pop nie musi być plastikowy, wtórny i przewidywalny. Przekonuje o tym Florence And The Machine. Ekskluzywne wydanie pierwszej płyty Brytyjki i jej zespołu już w sklepach

To objawienie zastygłego, plastikowego i podporządkowanego Lady Gadze kobiecego popu. Od początku kariery, przy każdym możliwym tekście o rudowłosej Brytyjce powtarzane jest określenie Florence jako nieślubnego dziecka Kate Bush. To tyleż trafne, co nie w pełni oddające jej pomysł na muzykę. To Bush może się od niej uczyć, jak mroczne historie opowiadać w bajkowy sposób. Wokal Bush bywa momentami nieznośnie krzykliwy, niczym głosik Mauricea Gibba z Bee Gees. Florence, bawiąc się swoim głosem, koi, nawet krzycząc.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.