Telewizja dokumentalnie
Aromaty identyczne z naturalnymi, konserwanty, pestycydy, a nawet ołów i rtęć - to tylko niektóre składniki obiadu współczesnego dziecka. Co kryje się w pozornie zwykłych produktach jak chleb, ser czy fasolka?
Statystyki są zatrważające - na choroby wywołane wpływem środowiska każdego roku tylko w Europie umiera około 100 tys. dzieci. Powód? Trucizny zawarte w pożywieniu. Zdaniem autorów francuskiego dokumentu "Zanim przeklną nas dzieci" oraz naukowców żywo o tym opowiadających w filmie zarówno w owocach, warzywach, jak i w mięsach, serach mieści się cała tablica Mendelejewa. Pada m.in. przykład przeciętnego francuskiego rolnika, który uprawia jabłka. Otóż, zanim zbierze plon, stosuje około - bagatela - 32 preparatów chemicznych. Wśród nich pestycydy, nawozy, środki do tępienia pasożytów i chwastów oraz wiele innych niebezpiecznych substancji.
Reżyser dokumentu Jean-Paul Jaud odwiedził mieszkańców małego francuskiego miasteczka Barjac. Tutejszy burmistrz wypowiedział wojnę niezdrowemu żarciu i rozpoczął akcję uświadamiania mieszkańców. Postanowił, że dzieci w szkołach będą jadły obiady przyrządzone wyłącznie z ekologicznych produktów. To kropla w morzu w walce z chemią, ale od czegoś trzeba zacząć. Szkoda, że chwilami mamy wrażenie, że wypowiedzi naukowców w jego dokumencie są przypadkowe i wyrwane z szerszego kontekstu, zbędne wydają się też melodramatyczne momenty, gdy rodzice ze łzami w oczach opowiadają o chorobach dzieci. Udało się za to uchwycić istotę problemu, który dotyka przecież wszystkich. Dlatego zastanówmy się dwa razy, zanim sięgniemy po kolejną paczkę chipsów o smaku ogórka małosolnego.
Agnieszka Michalak
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.004b.001.jpg@RY2@
Były żołnierz i posthippisowski podróżnik wyruszają wspólnie na ekstremalne wyprawy wymagające umiejętności przetrwania w nowym cyklu dokumentalnym na Discovery Channel. "Na bezludnej wyspie", "W labiryncie bagien i kanałów", "Przez brazylijskie mokradła" - tytuły przypominają "Przypadki Robinsona Kruzoe". Canterbury i Lundin - mistrzowie survivalu, zmierzą się z ekstremalną rzeczywistością. Pomimo różnych filozofii przetrwania wspólnie odkryją, że w laotańskiej dżungli dobrze mieć przy sobie papierosy, a pusta butelka po wodzie przyda się do konstrukcji łodzi. "Survival to nie rywalizacja. Wszystko opiera się na współpracy. Jeśli tego nie umiesz - nie przetrwasz" - mówi Lundin. Życiu bohaterów zagrożą jadowite węże, groźne insekty i warunki klimatyczne. "Pokazujemy sytuacje, które mogą spotkać każdego. Tylko siedząc w fotelu, możemy czuć się bezpieczni" - komentuje Canterbury.
MK
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.004b.002.jpg@RY2@
"Stażewski i Strzemiński mylą mi się" - wyznawał w latach 80. na swoich płótnach malarz Paweł Susid. Dokument z cyklu "Co ty wiesz o sztuce" to odpowiedź na tego typu rozterki - suchą biografię Henryka Stażewskiego, rewolucjonisty języka polskiego malarstwa, wypełnia anegdotami, prywatną historią i opowieścią o artystycznym szaleństwie. Udowadnia, że Henryka Stażewskiego naprawdę nie sposób pomylić z innym polskim artystą.
Charakterystyczny szlafrok w kolorowe pasy, eleganckie kapcie i skupione spojrzenie - tak utrwalono Henryka Stażewskiego. Fotografie z jego pracowni w warszawskiej alei Solidarności dokumentują nie tylko powstawanie jego abstrakcyjnych kompozycji malarskich, ale też nieprzystawalność jego postaci do czasów PRL-u. Stażewski nawet w szarej rzeczywistości lat 70. i 80. realizował podstawowe założenie awangardy - że sztuka ma zmieniać życie, ma mieć moc sprawczą. Dopiero w tym kontekście możliwe jest właściwe odczytanie dorobku Stażewskiego - monochromatycznych płócien o zróżnicowanej fakturze z lat 20., abstrakcji geometrycznych z lat 60. i 70., reliefów. Połączone z innymi realizacjami Stażewskiego - projektami ceramiki, wnętrz, typografii, a także akcjami typu malowanie promieniami światła na niebie - dają wyobrażenie o złożoności jego dorobku i wyjątkowości jego koncepcji. Stany miały Warhola, my, trochę wcześniej, Stażewskiego. W polskiej historii sztuki też nie brakuje pełnokrwistych postaci.
Zofia Smolińska
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.004b.003.jpg@RY2@
TVP Kultura przypomni postać i twórczość satyryczną zmarłej w tym roku pisarki Stefanii Grodzieńskiej.
Zobaczymy jej monologi w archiwalnych wykonaniach takich gwiazd jak Danuta Szaflarska i Kazimierz Rudzki. Stacja wyemituje także wywiad z autorką w cyklu "Rozmowy istotne" i reportaż "Ich pierwsze miłości", w którym zwierzać się będą obok Grodzieńskiej m.in. Krystyna Janda i Jeremi Przybora.
Stefania Grodzieńska (1914 - 2010), słusznie, choć nieco pompatycznie, była nazywana pierwszą damą polskiego humoru. Jej monologi i skecze, wykonywane przez takich artystów, jak: Hanka Bielicka, Adolf Dymsza, Loda Halama, Alina Janowska, Kalina Jędrusik, Bogumił Kobiela czy Irena Kwiatkowska, należą już do klasyki rodzimej rozrywki. Często poruszała kwestie małżeńskich nieporozumień i trudnych do przezwyciężenia różnic między męską a kobiecą logiką. Wciąż aktualne.
KN
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.004b.004.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu