O jednego Avatara w kinach za daleko
To miał być hit. Okazało się jednak, że jest klapa. James Cameron po zaledwie ośmiu miesiącach od premiery postanowił raz jeszcze wpuścić na ekrany "Avatara". Jeśli liczył na znaczące wpływy z dystrybucji filmu, bardzo się pomylił.
Kanadyjski reżyser sumiennie pracuje na miano najbardziej pazernego twórcy w Hollywood. "Avatar" jest najbardziej dochodową produkcją w historii kina, z ponad 2,7 mld dol. na koncie (zdetronizował wcześniejszy film Camerona "Titanic", który zarobił 1,8 mld dol). Wpływy ze sprzedaży gadżetów oraz płyt DVD i Blu-ray powiększają tę kwotę do ponad trzech miliardów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.