Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

ARCANIA: GOTHIC 4 Czas na zmiany i win odkupienie

1 lipca 2018

JoWooD Entertainment

Kilkakrotnie zmieniający się tytuł gry role-playing zakotwiczył wreszcie na dobre, przy zaznaczeniu, że to czwarta część "Gothica", serii wizerunkowo osłabionej niedopracowaniem poprzedniej edycji. Oczekiwana z nadzieją produkcja miała ukazać się ubiegłej jesieni, ale wydawca nie wahał się przesunąć premiery o rok, by twórcy mieli więcej czasu na dopracowanie projektu.

Dziesięć lat po fabularnym zakończeniu "Gothica 3" rola kolejnego bezimiennego bohatera przypadnie pasterzowi z wyspy na południe od Królestwa Myrtany. Na wstępie owczarz zderzy się z metodami, jakimi "paladyni" króla Rhobara III (został nim bohater poprzedniej części "Gothic") zapewniają sobie dominację w regionie. Utraciwszy bliskich i dobytek, bezimienny odwiedzi sąsiednie większe wyspy. I nieuchronnie będzie zmierzać ku konfrontacji z władcą. Pojawią się znane już postacie drugoplanowe, ale rzecz jasna nowy bohater ich nie rozpozna. Ułatwi to wejście w grę osobom, które dotąd z "Gothikiem" nie miały przyjemności, a i weterani powinni być zadowoleni.

Wywarcie dobrego wrażenia na nowych graczach to sztandarowy cel niemieckiego studia Spellbound. Rozgrywka ma zadowolić zarówno - jak to ujął producent - nastawionych na szybkie nagrody Amerykanów, jak i bardziej metodycznych Europejczyków. Dodatkowym wyzwaniem jest debiut dotychczas wyłącznie komputerowej serii na konsolach. Wersjami na PC i Xboksa 360 zajmie się Spellbound, przeróbkę na PlayStation 3 powierzono innemu, nieujawnionemu dotąd zespołowi. Nowe platformy docelowe oznaczają zmiany w interfejsie, nowi odbiorcy - uproszczenia rozgrywki. Komu zbytnią wygodą zda się podróż z podręczną mapką w rogu ekranu, ten ją wyłączy, choć na okrojone drzewko rozwoju bohatera pewnie recepta się nie znajdzie. Zachowano podział na broń białą, łucznictwo i magię, ograniczając jednak możliwości rozwijania na przykład konkretnych technik walki - ważniejsze okaże się inwestowanie w ogólną biegłość we władaniu danym typem oręża. Szermierka nadal będzie kwestią dopasowania częstotliwości ciosów do rytmu walki i zachowań przeciwnika - miejmy nadzieję, że z większym sensem niż ostatnio. Dobry łucznik wyceluje w żywotną część ciała z lekkim zoomem, a w gorących chwilach zacznie strzelać w trybie z automatycznym namierzaniem wroga. Zada mniej obrażeń, ale pozostanie w ruchu, co pozwoli mu utrzymywać dystans. Zaklęcia tradycyjnie będą podzielone na magię ognia, lodu i błyskawicy.

Tak jak w przypadku wspominanej niedawno w "Kulturze" serii "Two Worlds", atutem cyklu "Gothic" był układ sił w przedstawionej krainie - ważną rolę odgrywały w niej stronnictwa powiązane siatką sojuszy i zatargów. Zależał on, tak jak i - w pewnym zakresie - przebieg głównej przygody, od tego, z kim współpracował bohater. To doskonały przyczynek do spekulacji, co by było gdyby - oraz zachęta, by przekonać się samemu, rozpoczynając grę od nowa. "Arcania" ukaże wyspy uginające się pod butem królewskich zbrojnych, ale coś jednak zostanie z dawnych frakcji. Nie zabraknie orków, którzy jeszcze w trzeciej części gry okupowali Myrtanę, a także Gońców Leśnych usiłujących stać z boku zawieruchy. Będą też buntownicy dawniej walczący z orkami w imieniu króla, a teraz... czas pokaże.

@RY1@i02/2010/117/i02.2010.117.196.020b.001.jpg@RY2@

Rafał Belke

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.