DEAD SPACE 2 Piekło bez Dantego
Disney Interactive
Grę "Dead Space" z 2008 roku okrzyknęli nową twarzą horroru wszyscy, dla których klasyka pokroju serii "Silent Hill" była zbyt powolna i zagmatwana fabularnie. Studio Visceral Games umiejętnie dobrało formułę. Obserwowanego znad ramienia, niezbyt ruchliwego, dokładnie celującego bohatera - podpatrzonego w "Resident Evil 4" - umieszczono w dekoracjach typowych dla hard SF. Okuty w ciężki pancerz inżynier Isaac Clarke (oczywisty ukłon w stronę pisarzy Isaaka Asimova i Arthura C. Clarke’a), zamiast naprawiać awarie na górniczym statku kosmicznym, musiał walczyć o przetrwanie. Obca forma życia reanimowała ciała wybitej załogi, zmieniając je w zniekształcone, agresywne potworności, a Isaac pracowicie pozbawiał mutanty kończyn i głów za pomocą plazmowej przecinarki. Gra skutecznie straszyła dźwiękiem, zgodnie z prawidłami gatunku utrudniała przeżycie - bohater poruszał się jak mucha w smole, musiał oszczędzać amunicję.
Planowana na początek przyszłego roku, przeznaczona na PC, PS3 i X360 kontynuacja nieco ułatwi walkę o przetrwanie, jednak podobno nie na tyle, by zmienić się w typową dla gier celownikowych bieganinę z potężnym arsenałem pod pachą. Nowa plaga nekromorfów dotknie miasto na księżycu Saturna, co zwiększy wachlarz wnętrz i wystrojów, częściowo uwalniając nas od ciasnych korytarzy. Milkliwy w "Dead Space" Isaac, wśród ludzi stanie się rozmowny. Ma to rzekomo pomóc w skonstruowaniu bardziej złożonego scenariusza. Na rozwinięcie czeka między innymi kwestia religii unitologicznej związanej z nekromorfami. Doświadczony po przeżytym koszmarze bohater jest lepiej przygotowany do walki - nieco zwinniejszy i bardziej pomysłowy. Księżyc nie ma atmosfery, więc w gorących chwilach Isaac przestrzeli okna, by próżnia wyssała wrogów, i na czas zamknie gródź, by samemu nie zginąć. Tak jak w pierwszej grze, spowolni wybrane obiekty i przeciwników. Skorzysta z działka zapewniającego - na pewno niezmiernie fantastyczno-naukowy - odpowiednik telekinezy. Kiedy przyjdzie działać w warunkach zerowej grawitacji, Isaac nie ograniczy się, jak w "Dead Space", do skoków między powierzchniami. Powrót plazmowej przecinarki plus nowe rodzaje broni to oczywistości. Wyrzutnia prętów przybije paskudy do ściany, porazi je prądem bądź zapali. Pręty wstrzelone w podłoże sprawdzą się jako pułapka - Isaac zaczeka ze zdalną detonacją na odpowiedni moment.
Producenci z Visceral Games mają swojego "Obcego", rozwojową markę. Gra "Dead Space" była ich "Ósmym pasażerem Nostromo", pełną ciężkiej atmosfery i napięcia przygodą w stalowej puszce statku. Teraz pora na "Decydujące starcie" - obszerniejszą kolonię i większy rozmach. Oby "Dead Space 2" w filmowej manierze nie przehandlowała napięcia na tempo akcji.
@RY1@i02/2010/117/i02.2010.117.196.020c.001.jpg@RY2@
Rafał Belke
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu