Dziennik Gazeta Prawana logo

Dom z Marilyn

1 lipca 2018

Mówisz "pop-art" i co widzisz? Twórczość Andy’ego Warhola, Roya Lichtensteina. Feerię barw, kolorów i kształtów

Intensywne kolory, sztuczne materiały, kosmiczne kształty i odważne zestawienia faktur oraz materiałów. To znaki rozpoznawcze aranżacji wnętrz zainspirowanej pop-artem.

Pop-art to kierunek sztuki współczesnej zrodzony na początku lat sześćdziesiątych XX wieku. Do rangi dzieł sztuki urosły wtedy podobizny ówczesnych celebrytów, a inspiracją dla artystów stały się przedmioty codziennego użytku. Czy może być lepsza pożywka dla dekoratorów wnętrz? Chyba nie. Nic więc dziwnego, że geometryczne wzory i sztuczne materiały szybko znalazły zastosowanie w mieszkaniach. Oto kurs popartowskiej stylizacji w pigułce.

Dekoracje okien w stylu pop-art może ograniczyć jedynie fantazja. Każdy eksperyment jest mile widziany, byle to, co zawiesimy na oknie, było kolorowe, błyszczące, dziwne i kosmiczne. Tradycyjne zasłony zastąpisz plastikowymi ozdobami zawieszonymi na sznurkach. Ten sam element możesz wykorzystać zamiast drzwi do kuchni. Osoby, które nie mają dość odwagi na tak odjechane dekoracje, bez problemu znajdą w sklepach tkaniny z odrobiną szaleństwa w jaskrawych wzorach. W popartowski styl wpisują się również rolety z komiksowymi nadrukami. Pamiętaj jednak, aby zachować umiar przy dekorowaniu ścian. Bardzo łatwo zamienić je w wielką kolorową plamę, która zepsuje cały wystrój wnętrza. Wbrew pozorom biała ściana jest doskonałym tłem do dalszych eksperymentów: wystarczy poszperać w sklepach z fototapetami i nakleić np. fragment komiksu. Bardzo popularne stały się także naklejki ścienne. Elvis Presley czy Audrey Hepburn będą idealną ozdobą w salonie. Nie zapomnij również o reprodukcjach dzieł Andyego Warhola z puszką zupy Campbell lub podobizną Marylin Monroe. Bez nich żadne popartowe mieszkanie nie ma prawa istnieć.

Dla osób zdecydowanych na popartowy styl producenci przygotowali specjalne panele podłogowe. Oferta obejmuje zarówno wspominane już nawiązania do komiksów, jak i podłogę pokrytą psychodelicznymi wzorami. Położenie paneli warto jednak dobrze przemyśleć: kiedy znudzi nam się taki wystrój wnętrza, wymiana może okazać się bardzo kosztowna. Ale nie brakuje także dywanów, chodników i wykładzin w kosmicznych kształtach i kolorach. Mało tego, położone na zwykłą drewnianą podłogę błyskawicznie zmienią pomieszczenie w stylową świątynię pop-artu.

Zabawa formą, kształtem i materiałem - to dewiza tego stylu. Doskonale przyjęły się meble z pleksi. Nie tylko przyciągają wzrok, ale ich transparentność doskonale sprawdzi się w niedużych pomieszczeniach. Meble mogą być owalne, trójkątne, kwadratowe. Nie warto jednak przesadzać z dodatkowymi ozdobnikami - wskazana jest prostota. Do łask wracają np. fotele obrotowe na jednej nodze. To doskonałe rozwiązanie dla niskobudżetowych mieszkań: wystarczy obić wyszperany na strychu mebel nową tkaniną. Moda upomniała się także o kosmiczne komódki na długich cienkich nóżkach. Zrewitalizowane z popartowską fantazją prezentują się we wnętrzach atrakcyjnie. Czy ktoś pamięta jeszcze o splecionych z żyłek siedziskach? Znowu nadszedł ich czas, podobnie jak pufów ze schowkiem obitych w kolorową ceratę. W kwestii oświetlenia pop-art szczególnie upodobał sobie kuliste kształty. Powodzeniem cieszy się również plastikowe, jaskrawe oświetlenie, które formą i barwą lamp rozjaśnia wnętrze.

@RY1@i02/2010/081/i02.2010.081.021.008a.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Mieszkanie urządzone stylu pop-art. Jaskrawe barwy i kosmiczne kształty - tak, miszmasz - nie

Dorota Tomaszewska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.