Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Niegrzeczny brytyjski rockman rozkołysze pałac

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Trudno w to uwierzyć, ale muzyk pojawia się w angielskich brukowcach z podobną częstotliwością co Paris Hilton.

Doherty też maluje - jego wystawa w Chappe Gallery w Paryżu zakończyła się skandalem, gdy okazało się, że zamiast farb użył własnej krwi. Przede wszystkim jednak komponuje i śpiewa. W 2002 r. wraz z gitarzystą Carlem Baratem założył rockowy zespół The Libertines. Po nagraniu dwóch płyt w wyniku kłótni i bójek kapela przestała istnieć. Doherty spędził w międzyczasie dwa miesiące w więzieniu za włamanie. Udał się na odwyk do świątyni Wat Tham Krabok w Tajlandii.

Zaraz po rozpadzie The Libertines Pete założył zespół Babyshambles, z którym nagrał krążki "Down in Albion" (2005) i "Shotters Nation" (2007). Szybko znudziła go zespołowa działalność i w przerwach między narkotykowymi odlotami nagrał w zeszłym roku solowy album "Grace/Wastelands". Ogromny wpływ na zbierającą dobre recenzje płytę mieli gitarzysta Blur Graham Coxon i słynny producent Stephen Street. Street czuwał zresztą też nad ostatnią płytą Babyshambles. Na "Grace/Wastelands" przeważają stonowane, akustyczne numery, w które wtopione zostały sekcja smyczkowa i fortepian. Album sprzedał się na świecie w ponad milionie egzemplarzy.

Podczas obecnej trasy Pete Doherty gra nie tylko numery z tego albumu, ale też przeboje The Libertines, takie jak "Death on the Stairs" i "Dont Look Back into the Sun", oraz Babyshambles, m.in. kontrowersyjne "Fuck Forever". Na setlistach poprzednich koncertów tej trasy znalazł się także cover przeboju Talking Heads "Psycho Killer". To wszystko powinniśmy usłyszeć w Warszawie.

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.