Wschodnioeuropejskie izmy z kolekcją porcelany w tle
Znamy go głównie jako reportażystę i podróżnika, ale Chatwin był też autorem świetnej epiki artystycznej.
"Utz" to ostatnia powieść Chatwina. Ciekawe, że książka brytyjskiego autora ukazuje się równolegle z kontrowersyjną biografią Ryszarda Kapuścińskiego, w ogniu dyskusji nad swobodą literackiej kreacji, na jaką może pozwolić sobie reportażysta. Podobne dyskusje toczyły się również wokół książek Chatwina, którego proza swobodnie balansowała na granicy literackiej fikcji i dokumentu.
"Utz" to jednak inny przypadek. Biorąc do ręki ostatnią książkę Brytyjczyka, nie wątpimy, że mamy do czynienia z rasową powieścią. Tym razem odbywamy podróż stosunkowo bliską. Do Pragi lat 60., na chwilę przed praską wiosną. Narrator, Brytyjczyk przybywający do stolicy Czechosłowacji, okiem przybysza przygląda się światu zza żelaznej kurtyny, tej sennej, odrealnionej rzeczywistości, pogrążonej w niespiesznym trwaniu. To tutaj pozna tytułowego Utza, Żyda, ekscentrycznego samotnika, kolekcjonera miśnieńskiej porcelany, który dokonuje cudów, by w czasach szalejących totalitaryzmów zachować trzymane w dwupokojowym mieszkaniu zbiory. Przy okazji Chatwin niby to mimochodem przywołuje historię naszej części Europy, przytacza anegdoty o wynalazcy porcelany Johannie Boettgerze i Auguście Mocnym. A co stało się z zaginioną po śmierci Utza kolekcją figurek? Jeśli trochę poszperamy, dowiemy się, kto był pierwowzorem Chatwinowskiego Utza i jakie zakończenie dopisało tej historii życie. Nam jednak może wystarczyć prawda literatury.
@RY1@i02/2010/051/i02.2010.051.000.015b.001.jpg@RY2@
"Utz" Bruce Chatwin
Świat Książki
Malwina Wapińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu