Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Z widokiem na Mont Blanc

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Najwyżej położona miejscowość narciarskiego regionu Portes du Soleil przyciąga doskonale przygotowaną bazą, architekturą drewnianych domków i panoramą białych szczytów

Przypinając deski pod drzwiami swojego apartamentu, mamy do dyspozycji ponad 650 kilometrów szusowania w ogromnym regionie. Jeżeli siły nam na to nie pozwolą, możemy jeździć tylko wokół jednej góry.

Portes du Soleil znajdujący się 80 km na wschód od Genewy to jeden z największych i najlepiej przygotowanych terenów narciarskich świata. Położony jest w masywie najwyższego szczytu Europy - Mont Blanc (4807 m n.p.m.). Na gości czeka 12 miejscowości wypoczynkowych oferujących 208 wyciągów różnego typu (przeważnie 6-, 7-osobowe krzesełka, ale są też gondole). W ciągu godziny zdolne są przewieźć 47 tys. osób. Daje nam to dostęp do 288 oznakowanych stoków o łącznej długości 650 km, które jak co roku będą dostępne do ostatnich dni kwietnia. Możemy tu jeździć po francuskiej albo szwajcarskiej stronie Alp bez żadnych formalności (pomimo istnienia granicy). Prócz tego jest jeszcze 250 km tras przystosowanych do narciarstwa biegowego oraz tzw. szlaki nieoznaczone i specjalne rynny dla snowboardzistów.

Wszystko rozpoczęło się w latach 60. XX w. od pomysłu skomunikowania 12 miejscowości regionu za pomocą systemu wyciągów narciarskich. Wpadli na niego alpejscy medaliści i zapaleńcy narciarstwa. Ich propozycja spotkała się z akceptacją lokalnych władz. W 1964 r. na narodowej wystawie w Lozannie zaprezentowano miniaturowy model całego regionu (3 m x 3 m) wraz z systemem połączeń. 5 lat później założenia wdrożono w życie, a od 1976 r. po całym Portes du Soleil poruszamy się, używając jednego karnetu.

Avoriaz 1800 to największa wioska narciarska we francusko-szwajcarskim regionie Portes du Soleil. Dumnie podkreślana przez Francuzów wartość 1800 oznacza wysokość, na jakiej położona jest miejscowość. Jak się okazuje, ma to niebagatelne znaczenie, gdy zima poskąpi śniegu. Kiedy w niżej położonych miejscowościach brakuje śniegu, w Avoriaz jest go na tyle dużo, aby warunki narciarskie uznać za dobre. Kiedy niżej śniegu jest mało i trzeba uruchamiać armatki śnieżne, w tym kurorcie warunki są wyśmienite, a śniegu jest dobrze ponad metr.

Idea stworzenia Avoriaz została bardzo dobrze przemyślana. Po pierwsze jest to najwyżej położona tak duża miejscowość turystyczna regionu, w której nie tylko się mieszka, ale także w pełni korzysta z uroków białego szaleństwa. Po drugie zabudowania w Avoriaz łączą się w jedną architektoniczną całość, składającą się z drewnianych, gustownych apartamentowców oraz charakterystycznych dla Francji małych 6-, 12-osobowych domków, tzw. szaletów. Po trzecie miejscowość jest całkowicie wyłączona z ruchu kołowego, a to oznacza, że masy zalegającego śniegu nie są spychane na boki ani wywożone, lecz ubijane ratrakami i wykorzystywane przez amatorów narciarstwa. To jedyna we Francji taka miejscowość narciarska, w której nie musimy przeciskać się pomiędzy zaparkowanymi na ulicach samochodami.

Pomimo że w szczycie sezonu potrafi mieszkać tutaj do 10 tysięcy turystów, wcale nie ma tłoku ani problemów z przemieszczaniem się. Cała komunikacja opiera się na systemie wyciągów i wind. Dostępnych jest tutaj ponad 40 wyciągów różnego typu. Przeważnie są to wieloosobowe, szerokie krzesełka, kolejki kabinowe bądź orczyki. Można nimi przemieszczać się w wyższe partie gór na wysokość ponad 2300 m n.p.m., wokół doliny bądź do poniżej położonych miejscowości. Cztery z nich przebiegają przez samo centrum Avoriaz. W ciągu każdej godziny w tej jednej tylko stacji narciarskiej ma możliwość przemieścić się 9,5 tys. osób. Na narciarzy czeka ponad 20 zielonych i niebieskich tras dla początkujących oraz 15 dla średnio zaawansowanych (czerwone) i 4 eksperckie (czarne). Ruch w regionie odbywa się płynnie i bez kolejek nawet w weekendy, kiedy robi się nieco tłoczniej.

Wielu narciarzy przypina deski wprost pod swoim apartamentem czy hotelem a potem wraca na nartach też pod drzwi. To wielka zaleta Avoriaz.

Nietypowe rozwiązanie to kilkanaście wind umieszczonych we wszystkich apartamentowcach. Miasto zostało zbudowane piętrowo i dlatego windy pomagają w transporcie na stok. Wystarczy w centrum wsiąść w dużą szklaną windę, aby za chwilę już móc startować ze stoku 12 pięter wyżej. Ten pomysł jest wykorzystywany jako uzupełnienie systemu wyciągów. Po stromych ścianach nie ma możliwości pieszego wchodzenia pod górę.

Infrastruktura Avoriaz powstała między dwoma urwiskami skalnymi. Brązowo-szary kolor opadających pionowo i wysokich na 80 metrów ścian robi wrażenie. Aby wkomponować budynki w otoczenie wszystkie elewacje pokryto warstwą czerwonego cedru. Drzewo sprowadzono w tym celu specjalnie z Kanady. Dachy budynków zostały zaprojektowane tak, aby nawiązywały do kąta nachylenia stoku, w otoczeniu którego się znajdują. Wszystko jest w sezonie zimowym przykryte grubymi czapkami śniegu. A dookoła wspaniałe widoki na alpejskie szczyty: Dents Blanche (2756 m n.p.m.), Dents Midi (3257 m) i najwyższy Mont Blanc (4807 m).

Region oferuje wspaniałe możliwości nie tylko dla narciarzy. Wszyscy ci, którzy nie jeżdżą na nartach albo desce, z pewnością także nie będą się tutaj nudzić. Przede wszystkim zachwyca wspaniała przyroda. Okoliczne szczyty górskie spowodowały, że w najbliższej okolicy nie ma żadnego przemysłu, a powietrze jest nadzwyczaj rześkie i czyste.

W czasie lunchu, kiedy słońce rozgrzewa powietrze, centrum kurortu staje się górską plażą, a setki leżaków zapełniają się turystami spragnionymi energii słonecznej i opalenizny.

Po kilkudniowym szusowaniu wokół Avoriaz i Morzine wybrałem się do szwajcarskiego Champery. Zajęło to niecałą godzinę, a wystarczyło zjechać na drugą stronę góry. Szwajcarska część Portes du Soleil jest nieco inna. Tam jednak spróbowałem popularnego wśród Szwajcarów sportu - wypraw na rakietach śnieżnych. Mają do tego świetnie przygotowane szlaki. Doskonale oznaczone i poprowadzone wśród leśnych ścieżek. We francuskiej części nieco popularniejsze są jednak narty biegowe.

Innym razem udałem się do Morzine. Miasteczko to nadal jest kurortem narciarskim i popularną miejscowością wypoczynkową. Jest gospodarczym zapleczem Avoriaz. Z Morzine do Avoriaz (15 km) prowadzi w górę kręta i wąska droga. To całe 800 metrów wyżej. W prosty sposób można tam się jednak dostać kolejką linową, która dojeżdża do samego Avoriaz. To wygodne i praktyczne rozwiązanie dostępne jest oczywiście w ramach narciarskiego karnetu. Warto tam skorzystać z basenu bądź lodowiska. Jest możliwość wypożyczenia skutera śnieżnego. Francuzi przygotowali do tego celu specjalne, bezpieczne szlaki.

Avoriaz stawia na rodziny, a przede wszystkim na dzieci, które mogą tu odkrywać narciarstwo i snowboard już od trzeciego roku życia. A jeśli nie zechcą? W samym środku miasta znajduje się obszerne przedszkole.

@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.184.0007.101.jpg@RY2@

Fot. Adam Zych

W Avoriaz śniegu zawsze jest pod dostatkiem, nawet gdy w niżej położonych miejscowościach go brakuje. 1800 metrów nad poziomem morza to gwarancja narciarskich uciech do syta. Nie tłoczą się też tu - jak w innych kurortach - zaparkowane samochody: nie mogą wjeżdżać do wioski

Adam Zych

@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.184.0007.001.jpg@RY2@

Państwo:

Region:

Waluta:

@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.184.0007.002.jpg@RY2@

Bilet lotniczy do Genewy w obie strony szwajcarskimi liniami lotniczymi Swiss Airlines kupiony odpowiednio wcześniej kosztuje w granicach 600 do 1000 złotych od osoby wraz z podatkami i opłatami. Z lotniska w Genewie do centrum Avoriaz jest około 70 kilometrów. Kilka razy dziennie z lotniska kursują autobusy dowożące turystów (cena około 22 euro w jedną stronę od osoby) bądź specjalne mikrobusy na zamówienie (40 euro od osoby).

Mają niezły standard, przestronne wnętrze i dobrze wyposażoną kuchnię. Za tydzień pobytu płacimy, w zależności od standardu i sezonu, od 260 do 600 euro.

- 900 euro za tydzień w 4-osobowym mieszkaniu (w lutym, w marcu cena spada do 500 euro).

- od 115 euro za osobę (z dwoma posiłkami).

Avoriaz jest zamknięte dla ruchu samochodowego. Przed wjazdem do miasta zostawia się samochód na specjalnym parkingu. Odkryty kosztuje 46 euro za tydzień i 7,5 euro za dzień, a parking podziemny odpowiednio 78 i 13 euro. Po mieście kursują sanie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.