Tutaj wygrywała Justyna Kowalczyk
Do Jakuszyc, stolicy polskiego narciarstwa biegowego, zaprasza Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych rynku kapitałowego.
Mieszkam we Wrocławiu i od dziecka jeżdżę w Karkonosze. W Jakuszycach spędzam właściwie każdy weekend i pewnie długo mi się to jeszcze nie znudzi. To jedno z najlepszych miejsc do uprawiania narciarstwa klasycznego. I to nie tylko w Polsce, także w całej Europie. Jest tam ponad sto kilometrów tras biegowych, przebiegających leśnymi duktami przez piękne fragmenty Gór Izerskich. Zimą wszystkie są doskonale zagospodarowane. Można tędy pobiec do Szklarskiej Poręby albo na czeską stronę, do Harrachova - i wrócić bez żadnego problemu. Trasy są ze sobą skomunikowane i dobrze oznakowane, pozakładano na nich tory. Jest ich tak wiele, że troszkę dalej od Polany Jakuszyckiej bez trudu mogę znaleźć puste miejsca i biec samemu. To fantastyczne uczucie! W Jakuszycach naprawdę można się zresetować, nie tylko ciałem, ale i duchem. Chociaż z pewnością ludzi będzie tu przybywać, zwłaszcza po ostatnich sukcesach Justyny Kowalczyk.
@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.184.0001.001.jpg@RY2@
Fot. Adam Hawałej/PAP
Justyna Kowalczyk podczas biegu na 15 km w Jakuszycach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu