Płyty, filmy, koncerty
Okazuje się, że sukces zawsze przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. "Głodne kawałki" Pablopavo i Praczasa to kolejna znakomita płyta odwołująca się do tego muzycznego gatunku. Bardziej taneczna niż solowe projekty Pablopavo, bardziej refleksyjna w warstwie lirycznej niż kawałki Vavamuffin, równie wyrafinowana muzycznie jak "Sulphur Phutur" Praczasa - to się słucha, to się tańczy, o tym się myśli. Kiedyś komentarza do rzeczywistości dostarczała muzyka rockowa, dziś rząd dusz należy do inteligentnego hip-hopu: Fisza i Emadego, Łona czy Pablopavo dają syntetyczny, ale i poetycki obraz naszej codzienności. Jest miejsce na publicystykę i krytykę społeczną w pulsującym elektronicznie "Nie ma roboty" ("Tańce na lodzie, którego je Doda/ i telefony za grosze na tacy/ warto rozmawiać i co z tą Polską/ dla młodych ludzi nie ma tu pracy"). Jest i refleksja bardziej abstrakcyjna w formie i treści w łagodnie rozbujanym "Zadzwonię i powiem" ("I wszystko się uda/ i wszystko się piersi/ i wszystko się oczy/ i wszystko się brzuch/ a jak się nie uda i tak będziemy pierwsi,/ którzy z tego wyjdą/ przez ścianę - jak duch"). Poetycki talent Pawła Sołtysa aka Pablopavo lokuje go gdzieś w przestrzeni między Gałczyńskim a Jeremim Przyborą: eleganckie gry słowne, melancholia lekka jak puch i czujne ucho - żadne tam głodne kawałki.
Katarzyna Nowakowska
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.001.jpg@RY2@
to miks ascetyzmu znanego z ich debiutu "Moshi Moshi" i avant-popu z drugiego albumu "Plim Plum Plam". Na "40 Surfers Waiting For the Wave" dokładają do tego jeszcze alternatywną energetyczną elektronikę ("Nooks") i oniryczne dźwięki a la Cocteau Twins ("On My Sho"). Oszibarack pokazuje również klasę w operowaniu słowem. Całość dopełnia profesjonalna produkcja. W efekcie mamy bardzo dobrą płytę, która z powodzeniem może stać na półkach w muzycznych sklepach Berlina czy Londynu.
Wojciech Przylipiak
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.002.jpg@RY2@
lllll
. O ile debiut zwrócił uwagę świata na dziewiątkę zamaskowanych szaleńców, o tyle "Iowa" potwierdziła, że należą do najlepszych zespołów na metalowej scenie. Potężne brzmienie, zmieszane z elektroniką i fajnymi melodiami, opatrzone nihilistycznymi tekstami - powstał jeden z najważniejszych krążków pierwszej dekady XXI wieku. Edycja z okazji 10. rocznicy premiery "Iowa" poza podstawową płytą przynosi drugi krążek z koncertem z 2002 roku oraz DVD dokumentujące nagranie albumu. Rewelacja.
Jakub Demiańczuk
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.003.jpg@RY2@
. Legendarny jarociński koncert Dezertera z 1984 roku wreszcie na CD. To nie tylko dokument wczesnego okresu działalności jednej z najważniejszych polskich grup punkrockowych, ale także zapis polskiej rzeczywistości pierwszej połowy lat 80. "Jeszcze żywy człowiek" obok koncertu dokumentuje również rozmowy zespołu z obsługą techniczną i przepychanki między publicznością i ochroną festiwalu. Jakość nagrań rzecz jasna pozostawia wiele do życzenia, ale emocjonalna wartość tej płyty jest olbrzymia.
Jakub Demiańczuk
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.004.jpg@RY2@
Kobiety walczą o własny spokój. W Iranie oznacza to poczucie niezależności, a jednocześnie Spełnienie w związkach z mężczyznami - bardzo trudne albo niemożliwe. Dlatego istnieją bez mężczyzn. Dziewczyna zmuszona do małżeństwa, prostytutka, zamożna rozwódka i zgwałcona, więc okryta hańbą. Unoszą się w marzeniach nad rzeczywistością - jest 1953 rok, trwają zamieszki po zamachu na premiera. Pierwszy fabularny film artystki wizualnej Shirin Neshat - tak samo przejmujący, a jednocześnie estetycznie wyrafinowany, jak jej fotografie oraz instalacje.
Marta Strzelecka
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.005.jpg@RY2@
. Al Pacino, Ray Liotta, Juliette Binoche, Katie Holmes - o takim zestawie gwiazd marzą reżyserzy. Dito Montiel go dostał, ale przez to jego "Sprawa zamknięta" wcale nie jest lepszym filmem. Młody policjant (Tatum) nie może sobie poradzić ze swoją przeszłością. Lawiruje między rodziną, zaciętą dziennikarką i starymi policyjnymi wyjadaczami. Dopóki fabułę wypełniają jego wspomnienia z dzieciństwa, film jest dobry. Kiedy jednak do głosu dochodzą gwiazdy, akcja blednie. Niewykorzystany potencjał to największy grzech "Sprawy zamkniętej".
Wojciech Przylipiak
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.006.jpg@RY2@
Akcja toczy się na kilka miesięcy przed atakiem na Pearl Harbour. Oficer wywiadu (John Cusack) prowadzi śledztwo w sprawie śmierci przyjaciela, ale ślad zaprowadzi go na trop znacznie większej, politycznej afery. FIlm Mikaela Häfströma, szwedzkiego reżysera na dorobku w Hollywood, był komercyjną klapą. Tymczasem mamy do czynienia z rasowym filmem noir, czerpiącym z kryminalnej literatury równie chętnie, co z filmów w rodzaju "Trzeciego człowieka". Do klasyków oczywiście daleko, ale to porządne, wciągające kino.
JD
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.007.jpg@RY2@
Muzyczne podróże. Neapol wg Johna Turturro, Baskowie poszukujący pierwotnych dźwięków, portret jednej z najbardziej wpływowych postaci muzyki afrykańskiej Youssou N’Doura. To wszystko w zestawie "Oblicza muzyki świata".
Aktor włoskiego pochodzenia John Turturro jest w "Passione" przede wszystkim narratorem, który prowadzi widzów przez biedne miejsca Neapolu. Na podwórkach, klatkach schodowych mieszkańcy śpiewają, grają, tańczą. Gwarantuje, że panowie zakochają się w pięknych neapolitankach, a panie w przejmująco śpiewających Włochach.
Drugi film w kolekcji, "Ostatni Nomadzi" w reżyserii Raula de la Fuente, zabiera widzów na wycieczkę po mało gościnnych miejscach na ziemi. W towarzystwie Basków Igora i Harkaitza odwiedzamy m.in. ginące plemiona w Mongolii, na Saharze, w Laponii.
Bohaterowie starają się uchwycić muzyczny charakter miejsc przez wspólne granie.
Wszędzie konstruują tradycyjny baskijski instrument perkusyjny - txalapartę. Pokazują, że muzykę może wytworzyć wszystko i wszędzie, wystarczy tylko odpowiednie podejście.
"Youssou N’Dour" to klasyczny filmowy porter muzyka: z fragmentami koncertów, jego wypowiedziami, komentarzem przyjaciół i współpracowników. Ważne, że dokument nie jest przegadany, króluje w nim muzyka. Jak zresztą w każdym filmie z zestawu.
Wojciech Przylipiak
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.196.028a.008.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu