Dziennik Gazeta Prawana logo

Pakt z diabłem

1 lipca 2018

"Szczęście ty moje" Siergieja Łoźnicy to film o rosyjskim nieszczęściu. Przypomina "Ładunek 200" i "Dom zły", jest jednak tytułem o wiele bardziej brutalnym w społecznej diagnozie

Debiutujący w fabule wybitny dokumentalista Siergiej Łoźnica jest kontynuatorem gatunku określanego przez samych Rosjan jako "czarnucha". Pod koniec lat 80. ubiegłego wieku na gruzowiskach dawnego sowieckiego imperium pojawiło się pokolenie młodych reżyserów odważnie bazujących na społecznej apatii. Teza ich filmów była oczywista. Im dotkliwszy będzie portret Rosji, tym większy wywoła to oddźwięk u widzów. Kino z tamtego okresu nie bawiło się w ezopowy język niedomówień, pokazywało rzeczywistość skundloną, brudną i chromą. Tego rodzaju filmy powstawały za rządów Gorbaczowa i Jelcyna, ale niemal zupełnie zniknęły za aksamitnej dyktatury Putina i Miedwiediewa. Rosja chciała być krajem sukcesu. I była: przynajmniej na ekranie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.