Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Mechaniczny Rocky

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Czy można połączyć kino familijne z inspirowanym opowiadaniem Richarda Mathesona dramatem sportowym - na dodatek z robotami w rolach głównych - i z tak karkołomnej kombinacji wyjść obronną ręką? Owszem.

Rok 2020. Były bokser Charlie Kenton pracuje jako operator wielkich robotów, które toczą walki na ringach. Nie idzie mu najlepiej - traci kolejne maszyny w bezsensownych pojedynkach. Marzy jednak, by kiedyś walczyć w zawodowej lidze. Niespodziewanie przyjdzie mu z pomocą Max - jedenastoletni syn Charliego, który nagle trafia pod opiekę kompletnie obcego mu ojca. Ich relacja nie będzie łatwa, ale połączy ich wspólna pasja. I wygrzebany na śmietniku stary robot o nazwie Atom, który pod opieką Charliego i Maksa zacznie wygrywać kolejne pojedynki. Dalej wszystko jasne: muszą być wzloty i upadki, rozstania i powroty, wreszcie wielka finałowa walka z mistrzem. "Giganci ze stali" są bowiem skrojeni według wszelkich hollywoodzkich reguł, przypominają połączenie "Rockyego" z rodzinną rozrywką spod znaku Spielberga (który był jednym z producentów filmu). Ale tym razem powtórka nie boli. Film najwięcej zawdzięcza charyzmie grającego główną rolę Hugh Jackmana, ale ma przy tym zabawne dialogi, ironicznie portretuje świat współczesnego sportu, jest dynamicznie nakręcony. Obecni na pokazie rówieśnicy Maksa byli zachwyceni, ale i rodzice nie będą narzekać.

@RY1@i02/2011/200/i02.2011.200.196.022c.001.jpg@RY2@

Jakub Demiańczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.