Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwilowe skoki temperatury

3 lipca 2018

Elita filmowych zabójców spotyka się na ekranie. Akcja najwyższej jakości gwarantowana. A co z resztą filmowego rzemiosła?

Idąc na pokaz "Elity zabójców", oczekiwałem poważnego kina akcji na miarę "Gorączki" Michaela Manna. Powodowała to przede wszystkim znakomita sensacyjna obsada: Robert De Niro, Jason Statham, Clive Owen, Dominic Purcell. Poza tym scenariusz oparty został na książce Ranulpha Fiennesa "Elita zabójców". To historia gry z lat 80., podobno prawdziwej, brytyjskich służb specjalnych SAS z grupą zabójców wynajętych przez szejka Omanu. Kilka lat wcześniej SAS zlikwidował synów szejka. Ten, by pomścić ich śmierć, chce zabić tych, którzy pozbawili życia jego synów. Wynajmuje do tej akcji najemnika Huntera (Robert De Niro), który przestraszony rozmachem zadania nie wykonuje go. Zostaje uwięziony przez szejka. To z kolei zmusza do powrotu do najemniczej pracy zabójcę Dannyego Brycea (Jason Statham). Ze swoją grupą musi zlikwidować oficerów SAS, inaczej Hunter zginie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.