Między przeszłością i przyszłością
Pod kuratorskim okiem Andy Rottenberg powstała fascynująca wystawa, która pokazuje wszystkie odcienie kulturowych związków Polski i Niemiec
Odwiedzając w najbliższych miesiącach Berlin, warto zajrzeć do tamtejszego muzeum Martin Gropius Bau na wystawę "Obok. Polska - Niemcy. 1000 lat historii w sztuce". Jest to jeden z głównych punktów programu zagranicznego polskiej prezydencji w UE.
Twórcom wystawy udało się uciec przed czającą się przy takich okazjach polityczną sztampą i nadmiernym dydaktyzmem. Kuratorka Anda Rottenberg zdołała w 19 salach muzeum upchnąć aż 700 eksponatów, w tym sporą część polskiego kanonu artystycznego: od dokumentu Dagome Iudex, w którym Mieszko I oddawał swoje państwo pod opiekę papieża (by nie wpadło w ręce niemieckiego sąsiada), po "Hołd pruski" Matejki. Przeplotła je jednak z ważnymi pracami współczesnych artystów: jak choćby witającym zwiedzających już w pierwszej sali "Św. Wojciechem" Mirosława Bałki. W sumie zachowując udane proporcje pomiędzy starym i nowym.
Inspirującym elementem wystawy jest też tropienie przez nią tych mniej oczywistych związków kulturowych, które wytworzyły się między żywiołem słowiańskim i germańskim na przestrzeni 1000 lat sąsiedztwa. Mamy więc obrazki z XIX-wiecznego salonu księcia Antoniego Henryka Radziwiłła, namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego, u którego legendarny niemiecki uczony Alexander von Humboldt przysłuchiwał się prywatnemu koncertowi Chopina. Albo wspomnienie niemieckich lat Stanisława Przybyszewskiego, który współtworzył wówczas międzynarodową bohemę przełomu XIX i XX w., pijąc w berlińskiej knajpie Pod Czarnym Prosiakiem z Augustem Strindbergiem i Edvardem Munchem.
Tak efektowna i ciekawa wystawa mówi też wiele o obecnym stanie relacji panujących między sąsiadami. Wychodząc z niej, ma się wrażenie, że stoimy w nich u progu czegoś zupełnie nowego. Nie przypominają one już bowiem ani pierwszej euforycznej dekady, która ogniskowała wokół podkreślania wspólnoty interesów obu krajów i zakończyła się wraz z inspirowanym przez Berlin wciągnięciem Polski do NATO i UE. Nie jest to jednak również etap podobny do drugiego gorzkiego dziesięciolecia naznaczonego podkreślaniem różnic dotyczących zarówno przeszłości (kwestia wypędzeń), jak i przyszłości (unijne traktaty). Nadchodzi coś zupełnie nowego, co trudno jeszcze nawet scharakteryzować. Wystawa "Obok" jest zapowiedzią tego nowego kierunku.
@RY1@i02/2011/190/i02.2011.190.196.024b.001.jpg@RY2@
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu