Bohater B(ez) klasy
Po niemal trzydziestu latach Conan Barbarzyńca wraca do kin. Warto dać mu szansę
Ze wszystkich popkulturowych ikon jest najmniej skomplikowany. Zwyczajny mięśniak z wielkim mieczem, walczący z potworami i złymi czarnoksiężnikami, zdobywający serca pięknych i niebezpiecznych kobiet, poszukiwacz skarbów, złodziej i najemnik. Przy okazji, jak chcą złośliwi, projekcja obsesji i kompleksów swojego twórcy Roberta E. Howarda, któremu obok grafomanii i całej listy zaburzeń psychicznych zarzucano rasizm, mizoginizm i seksizm. Ale nawet jeśli Conan wydaje się bohaterem archaicznym, można śmiało powiedzieć, że bez Conana Howarda nie znalibyśmy dziś literatury z gatunku magii i miecza.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.