Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Pozostałe premiery

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Po 50 latach komiksowego i animowanego życia małe błękitne gnomy trafiają na duży ekran - za to od razu w 3D i do Nowego Jorku. Akcja toczy się współcześnie w Wielkim Jabłku, zaś obraz łączy film aktorski i animację. Smerfy przybywają do miasta poprzez magiczny portal, do którego wpadają uciekając przed Gargamelem (Hank Azaria). Znajdują schronienie u pary przesympatycznych ludzi Patricka (Neil Patrick Harris) i Grace (Jayma Mays) i starają się wrócić do swojej leśnej wioski, nim zły czarownik i jego wredny kocur Klakier ich dopadną.

Amerykańscy krytycy nie zostawili na filmie suchej nitki, twierdząc, że nikt powyżej czwartego roku życia nie jest w stanie obejrzeć "Smerfów" do końca, a z nudy nie wyrwą nas nawet wysiłki świetnej obsady - Azarii czy wszechstronnie utalentowanego broadwayowskiego aktora Harrisa.

Szkoda, bo stworzone przez belgijskiego rysownika Peyo stworki podbiły serca dzieci i dorosłych na całym świecie i zasługują na lepszy start filmowej kariery. W Polsce cieszą się popularnością od końca lat 80., kiedy to TVP zaczęła emitować animowaną serię przygód Smerfów jako niedzielną dobranockę.

@RY1@i02/2011/160/i02.2011.160.196.023c.001.jpg@RY2@

KN

Słowacko-polska koprodukcja opowiada legendę o XVIII-wiecznym mnichu, który posiadł niezwykłe umiejętności i zasłynął jako wybitny uzdrowiciel oraz wynalazca. Kamedulski Czerwony Klasztor w Pieninach. Mnisi przyjmują pod swój dach półżywego, zakrwawionego mężczyznę, który po dojściu do zdrowia zostanie jednym z braci i przyjmie imię Cyprian. Jednak mroczna przeszłość, odsłaniana przed widzem w serii krwawych retrospekcji, wkrótce upomni się o rekluza.

Mnisi i ich mroczne sekrety to łakomy kąsek dla kina. Od genialnego "Imienia róży" po znacznie gorszego sortu "Jasminum" filmowcy chętnie wykorzystują romantyzm klasztornego odosobnienia, dla opowieści o zbrodniach i pokutach. W główną rolę wcielił się znakomity słowacki aktor Marko Igonda, na ekranie zobaczymy też Aleksandra Domogarowa i Pawła Małaszyńskiego.

KN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.