Dziennik Gazeta Prawana logo

Wina jest śliska

1 lipca 2018

Ludzie nie popadają w konflikt z prawem, dlatego że są źli. Byłoby zbyt prosto - twierdzi Ferdinand von Schirach, autor zbioru "Przestępstwo"

Zbrodniarzem może być nawet piątkowy student uniwersytetu Stanford - wystarczy zamknąć go w piwnicy i dać mu do ręki policyjną pałkę. Amerykańscy psychologowie odkryli to już dawno. Jeśli jednak dotąd tkwiliśmy w wygodnym przeświadczeniu, że przestępca to odrębny gatunek podczłowieka, z którym niewiele możemy mieć wspólnego, Ferdinand von Schirach, ceniony adwokat i specjalista od prawa karnego, wyprowadzi nas z błędu. "Opowiadam o zabójcach, dilerach narkotyków, prostytutkach i sprawach napadów na bank. Każde z nich ma swoją historię i nie bardzo różni się od nas samych. Przez całe życie tańczymy na cienkim lodzie, pod nim jest zimno i szybko się umiera. Pod niektórymi lód pęka i zaczynają tonąć. Ten moment mnie właśnie ciekawi" - pisze we wstępie do "Przestępstwa".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.