Talent i władza
Miłosza i Putramenta więcej dzieliło, niż łączyło. Ale historia ich znajomości mówi wiele o Polsce
Jeden był noblistą i wielkim poetą, drugi - ideowcem z etykietką aparatczyka i kiepskiego literata. Czy byli przyjaciółmi? Obaj unikali tego słowa. "Wyczuwam tutaj jakiś szczególny łączący nas węzeł psychiczny, nie bez zajadów wyższości - niższości" - miał napisać Czesław Miłosz o swojej relacji z Jerzym Putramentem. Znajomość dwóch rówieśników nigdy nie przeszła w zażyłość, a ich kontakty zdawały się wymuszone przez historyczno-życiowe okoliczności. Czy warto było poświęcić im całą książkę?
Z pracy Emila Pasierskiego o autorze "Trzech zim" nie mamy szans dowiedzieć się więcej niż z monumentalnej biografii Andrzeja Franaszka. Przeciwnie - autor książki "Miłosz i Putrament. Żywoty równoległe" wobec noblisty zachowuje tradycyjną rezerwę. To znów Miłosz z piedestału, Miłosz wieszcz, literacki bóg zajmujący zasłużone miejsce na parnasie. W całej grze ciekawszy wydaje się więc Putrament - ów przegrany, choć świadomy niedostatków własnego talentu i swojego miejsca w szeregu.
Trwająca od lat 30. ubiegłego wieku znajomość z Miłoszem - choć obaj od początku znajdowali się na przeciwległych biegunach - miała wywrzeć ogromny wpływ na biografię Putramenta. Najpierw sympatyzował on ze znienawidzoną przez Miłosza endecją. Po latach nastąpiła diametralna zmiana - gdy Miłosz pragnął ucieczki z Polski Ludowej, Putrament do śmierci pozostał wierny idei komunizmu. Wielki poeta kontra sługus reżimu? Byłoby za prosto. Jeden miał talent, drugi - władzę. Nie oszukujmy się - w tym rozdaniu literat opisany w "Zniewolonym umyśle" jako Gamma nie wahał się grać nieczysto. Nigdy jednak Putrament nie przestał być gorliwym wyznawcą talentu Miłosza - ani wtedy, gdy 20-letni autor "Rodzinnej Europy" poddawał miażdżącej krytyce jego teksty na łamach czasopism literackich, ani wówczas, gdy dostał Nagrodę Nobla.
@RY1@i02/2011/141/i02.2011.141.196.026b.001.jpg@RY2@
Malwina Wapińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu