Leczyć teatrem
Musimy się otworzyć na inne kultury - mówi Grzegorz Bral, dyrektor warszawskiego Teatru Studio i szef Brave Festivalu, który rusza we Wrocławiu Wysłuchała
Strażnik tradycji. Żyjemy w świecie kultury podmiotowej, gdzie najbardziej istotny jest twórca. Na Brave próbuję przyciągnąć ludzi, dla których ich ego jest najmniej istotne. Od 2005 roku przygotowuję ten festiwal w poczuciu, że na świecie istnieją kultury, na które musimy się otworzyć. Przed każdym festiwalem w internecie, gazetach, książkach, telewizji szukam zdarzeń i ludzi, którzy w swojej rzeczywistości geograficznej dokładnie wiedzą, jak żyć w sposób zintegrowany z przeszłością i z przyrodą, która ich otacza. Poza tym możemy sobie pozwolić na zapraszanie spektakli, o których nie wiemy do końca, jakie będą.
Utopijny marzyciel. Wiem, że nim jestem. Chcę pokazywać ludzi, którzy robią wszystko, żeby ich tradycja ocalała, którzy rozumieją, że nie możemy być wszyscy tacy sami, wszyscy mówić tylko po angielsku. A ku temu niestety zmierzamy.
Maski. Hasło tegorocznego festiwalu. W maskach tkwi paradoks - zamiast zakrywać, odkrywają. Maska potrafi ujawnić fragment rzeczywistości, której w inny sposób nie bylibyśmy w stanie przywołać. Widziałem tysiące masek - kiedyś miałem pomysł, by we Wrocławiu powstał park masek - przygotowałyby je dzieciaki z całego świata. Może kiedyś się uda.
Rytuały. Zaprosiliśmy w tym roku "Mamuthones", czyli procesję czarnych masek z Sardynii; obrzęd "Tovil" - egzorcyzmy ze Sri Lanki, które są dowodem, że można leczyć za pomocą spektaklu. We wschodnich tradycjach nie odgrywa się postaci, tylko pozwala się im w siebie wejść. Tak jak w hinduskim "Kathakali", jednoosobowym spektaklu bez słów, w którym główną rolę gra język ciała i pradawny język mudr, czyli rodzaj symbolicznych gestów dłoni. Przed występem aktor podrażnia sobie oczy mąką, by białka się zaczerwieniły, ponieważ ich naturalna biel nie współgrałaby z nakładanym godzinami makijażem. Na zamknięcie festiwalu "Maski księżyca" - rytuał plemienia Bwa z Burkina Faso, taniec masek, które wychodzą tylko w nocy, to hołd składany światłu księżyca.
Wszystkie te widowiska, obrzędy, rytuały są spektaklami, które pełnią określoną funkcję: leczniczą, zapobiegliwą, odganiającą, egzorcystyczną. Na tym właśnie polega magiczna funkcja teatru, której możemy uczyć się tylko od kultur rdzennych.
Kids. Przyjeżdżają do nas dzieciaki z Ruandy, Ugandy, Czeczenii, Szwecji i Strefy Gazy. One często doświadczają głodu, samotności, widzą śmierć. Przez 10 dni, w siedmiu grupach 8-osobowych, wymieniając się doświadczeniami i umiejętnościami, wspólnie przygotowują spektakl. We Wrocławiu stwarzamy im bezpieczną przestrzeń, w której mogą podzielić się tym, kim są i skąd pochodzą, zapomnieć na ten czas o swoich problemach. Nie potrafię zamknąć oczu na to, że w ciągu doby umiera na świecie 28 tysięcy dzieci.
@RY1@i02/2011/126/i02.2011.126.196.025b.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/126/i02.2011.126.196.025b.002.jpg@RY2@
Tegoroczna edycja Brave odbędzie się pod hasłem "Maska". Na zdjęciu po prawej dyrektor artystyczny i inicjator festiwalu Grzegorz Bral
Agnieszka Michalak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu