Zrozumieć piekło
"Rachunek szczęścia" to wzruszający portret ocalałej z obozu zagłady pianistki Stelli Czajkowskiej
- W transporcie do Auschwitz było tak ciasno i duszno, że ludzie umierali na stojąco. Jechaliśmy tak obok siebie martwi i żywi - wspomina Stella Czajkowska. Pianistka urodziła się w 1924 roku w Polsce, w rodzinie żydowskiej. Dzieciństwo spędziła w Wolnym Mieście Gdańsku. Tam uczęszczała do niemieckiego konserwatorium i polskiej szkoły, była tak bardzo zakochana w muzyce, że nie dostrzegała rozwijającego się nazizmu. W czasie wojny wraz z rodziną trafiła do getta w Łodzi. - Kromka chleba dziennie to był nasz przedział żywnościowy. Ludzie padali z głodu - wspomina. W sierpniu 1944 roku po likwidacji getta została przetransportowana do Auschwitz. Prosto z rampy trafiła do komory gazowej. Najpewniej chwilowy brak cyklonu B sprawił, że przeżyła. Po wyzwoleniu ukończyła aspiranturę w klasie fortepianu w warszawskim konserwatorium i wyjechała do Szwecji.
Dobrowolski, wykorzystując rysunki i archiwalne zdjęcia Gdańska, Łodzi i Auschwitz, tworzy coś na kształt kalendarium życia pianistki. Bohaterka jego dokumentu opowiada o swych losach, zwracając uwagę na rolę szczęśliwych zbiegów okoliczności, dzięki którym przeżyła wojnę. - Nie wiem, czy młodzieży starczy wyobraźni, żeby zrozumieć to piekło - podsumowuje Czajkowska. Dokument Dobrowolskiego (na podstawie scenariusza Andrzeja Barta) to cenny materiał, by pomóc w jego zrozumieniu.
@RY1@i02/2011/117/i02.2011.117.196.007b.001.jpg@RY2@
Agnieszka Michalak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu