Dziennik Gazeta Prawana logo

Zrozumieć piekło

27 czerwca 2018

"Rachunek szczęścia" to wzruszający portret ocalałej z obozu zagłady pianistki Stelli Czajkowskiej

- W transporcie do Auschwitz było tak ciasno i duszno, że ludzie umierali na stojąco. Jechaliśmy tak obok siebie martwi i żywi - wspomina Stella Czajkowska. Pianistka urodziła się w 1924 roku w Polsce, w rodzinie żydowskiej. Dzieciństwo spędziła w Wolnym Mieście Gdańsku. Tam uczęszczała do niemieckiego konserwatorium i polskiej szkoły, była tak bardzo zakochana w muzyce, że nie dostrzegała rozwijającego się nazizmu. W czasie wojny wraz z rodziną trafiła do getta w Łodzi. - Kromka chleba dziennie to był nasz przedział żywnościowy. Ludzie padali z głodu - wspomina. W sierpniu 1944 roku po likwidacji getta została przetransportowana do Auschwitz. Prosto z rampy trafiła do komory gazowej. Najpewniej chwilowy brak cyklonu B sprawił, że przeżyła. Po wyzwoleniu ukończyła aspiranturę w klasie fortepianu w warszawskim konserwatorium i wyjechała do Szwecji.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.