Nowości DVD
Wszystko idzie dobrze, dopóki Katie i David Marksowie prowadzą gospodarstwo za miastem, a ona nie mówi, że chciałaby mieć dziecko. Katie jest dziewczyną z robotniczej rodziny, a David synem biznesmena - zatem mezalians. Senior rodu Marksów to mocno apodyktyczny, zamknięty w sobie, bezwzględny karierowicz. Jego żona popełniła samobójstwo. Młody Marks, genialnie zagrany przez Ryana Goslinga, za tragedię obwinia ojca. W końcu sam zamienia się w pełnego złości, niebezpiecznego pomyleńca. Jedynie związek z Katie (bardzo dobra Kirsten Dunst) wydłuża przemianę Davida w potwora. Scenariusz został napisany według prawdziwej historii Roberta A. Dursta. W 1982 roku jego żona Katie zniknęła, nie odnaleziono jej do dziś. W 2000 roku jego przyjaciółka została zamordowana. Rok później Durst zabił swojego sąsiada. Sąd nie orzekł winy Dursta w żadnej z tych spraw. Gdyby ława przysięgłych obejrzała "Wszystko, co dobre", wyrok brzmiałby zapewne zupełnie inaczej.
@RY1@i02/2011/117/i02.2011.117.196.028b.001.jpg@RY2@
Marta Strzelecka
Realistyczne kino wojenne w stylu"Hurt Lockera". Niestety nie tak efektowne i wciągające. W "Selekcji" zwyciężyła pusta publicystyka i naciągany dramat głównego bohatera. A jest nim znakomity fotoreporter wojenny, który z przyjacielem, również fotoreporterem, wyjeżdża do Kurdystanu. W czasie kiedy zbrojnie rozprawia się z Kurdami Saddam Husajn. Przyjaciele rozdzielają się. Jeden, ciężko ranny, wraca do domu, próbuje przystosować się do normalnego życia. O drugim nie ma żadnych wiadomości. W roli głównej nierówny Colin Farrell. Raz stonowany, innym razem szarżuje, niepotrzebnie próbując podkręcić dramatyczne sceny. Bezbarwna jest grająca jego żonę Paz Vega, za to dobry Christopher Lee. Efektowne są zdjęcia wojenne, ale film siada w wielu scenach po powrocie reportera do domu. Przegadane, sztuczne i bez żadnego oddziaływania na akcję ujęcia zepsuły solidną wypowiedź antywojenną Danisa Tanovicia. Gdyby zrobił z tego telewizyjny krótki metraż, efekt byłby większy.
@RY1@i02/2011/117/i02.2011.117.196.028b.002.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Jeżeli liczycie na dobrą zabawę w towarzystwie sympatycznego miśka pasibrzucha, to się rozczarujecie. Kinowa wersja "Misia Yogiego" nie dość, że wypada blado w porównaniu z pierwowzorem, to jeszcze przypomina naiwne kino familijne, które traktuje najmłodszego widza jak kompletnego idiotę. Perypetie Yogiego (Adam Ferency) i jego bardziej rozsądnego przyjaciela Boo Boo (Zbigniew Zamachowski) wydają się mocno naciągane, ich wygłupy nie śmieszą, a irytują, zaś problem, z którym muszą się zmierzyć, jest co najmniej niedorzeczny. Otóż słynny park Jellystone, w którym mieszka misio, ma zostać zamknięty przez skorumpowanego burmistrza Browna, bo... nie przynosi zysków. Dlatego Yogi i da popis jazdy na nartach wodnych, i pokręci futrzaną pupą w rytm dyskotekowego bitu. Niestety jego sztuczki ani nie pomogą, ani nie rozśmieszą widzów. Po upływie zaledwie kilku minut filmu nie da się oglądać.
@RY1@i02/2011/117/i02.2011.117.196.028b.003.jpg@RY2@
Agnieszka Michalak
"Henryk IV. Król Nawarry" to kolejny wariant opowieści znanej z "Królowej Margot" Patrice’a Chéreau. Francja, druga połowa XVI wieku. Krajem targa konflikt pomiędzy katolikami oraz wyznającymi protestantyzm hugenotami. Kres wojnie domowej ma położyć małżeństwo protestanckiego księcia Nawarry - Henryka z Małgorzatą, córką Katarzyny Medycejskiej. Do porozumienia nie dochodzi, a kilka dni po hucznym weselu wymordowana zostaje większość zaproszonych na ślub hugenotów.
Trudno się dziwić, że ten właśnie epizod z dziejów Francji szczególnie mocno pobudza wyobraźnię filmowców. Wszystkie gwałtowne zwroty akcji dają możliwość uchwycenia nie tylko prawdy o tamtych czasach, ale przede wszystkim prawdy o ludzkich namiętnościach. Skorzystał z niej Chéreau i pokazał żywych ludzi na tle historii. Jo Baier obrał kierunek przeciwny: pokazuje historię na tle ludzi, a właściwie papierowych marionetek.
@RY1@i02/2011/117/i02.2011.117.196.028b.004.jpg@RY2@
Anna Kiedrzynek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu