Jak zmieniano Dziki Zachód
Można wysłać kowbojów w kosmos albo na wojnę. Lub jak Piotr Uklański w "Letniej miłości" zamienić western w artystyczną prowokację
"Letnia miłość" (2006). "Najgorszy film wszech czasów?" - głosi tytuł jednego z forów na stronie Imdb. com. Od użytkowników największego filmowego serwisu internetowego obraz Piotra Uklańskiego zbiera solidne baty. I rzeczywiście, wszyscy, którzy spodziewają się prawdziwej opowieści z życia Dzikiego Zachodu - na dodatek zachęceni rolą Vala Kilmera - mogą poczuć się rozczarowani. Film Uklańskiego, w pełni korzystający z westernowego sztafażu, jest artystyczną prowokacją, grą z przyzwyczajeniami widza, szyderczym żartem. Od sztampowego pomysłu (do miasteczka przybywa obcy, prowadząc ze sobą poszukiwanego przestępcę) poprzez przerysowaną grę aktorów po świadomie tandetne dekoracje. Piotr Uklański od zawsze w swojej sztuce igra z medialnymi i ekranowymi wizerunkami idoli - wystarczy przypomnieć jego głośną wystawę "Naziści", na której pokazał zdjęcia znanych aktorów w hitlerowskich mundurach. Daniel Olbrychski w ułańskiej szarży pomachał w warszawskiej Zachęcie szablą, oskarżając Uklańskiego o szarganie jego wizerunku. Niejeden z widzów, którzy nabiorą się na "Letnią miłość", chciałby szablą przeciąć telewizor. Ale każdemu, kto jest świadomy kontekstu i artystycznej manipulacji, film Uklańskiego dostarczy sporo zabawy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.