Krajobraz po Cannes, czyli Francuzi wie dzą jak kończyć
Skandal z Larsem von Trierem w roli głównej przyćmił nawet zachwyty nad jego "Melancholią" i Złotą Palmę dla Terrence’a Malicka
Stało się. Na szczęście, bo inaczej 64. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes można by uznać za nudny. "Czułem, jak tylko pojawiłem się na konferencji, że wszyscy oczekują po mnie jakiegoś skandalu" - podsumował swój niefortunny występ Lars von Trier. "Nie usprawiedliwiam się, po prostu miałem wrażenie, że po aferze z »Antychrystem« spodziewano się po mnie kolejnej. Dałem się sprowokować". I w ten sposób zostaje się czarną owcą festiwalu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.