Łżeartyści
Tegoroczny Miesiąc Fotografii w Krakowie koncentruje się na problemach tożsamości i zacierania granic między fikcją a rzeczywistością
Tym razem krakowski Miesiąc Fotografii jest raczej konceptualnym eksperymentem niż cyklem wystaw w klasycznym znaczeniu tego terminu. Główna część festiwalu zatytułowana "Alias" składa się z dwóch projektów, których kuratorami są Adam Broomberg i Olivier Chanarin, brytyjski duet artystyczno-kuratorski. Obie części zostały pomyślane jako badania nad fikcyjnymi artystami w sztuce współczesnej. "Alias: Przegląd"w Bunkrze Sztuki to prezentacja różnych strategii wykorzystywania fikcyjnych postaci. Można tu obejrzeć prace fikcyjnych autorów, stworzone przez takich twórców, jak: Marcel Duchamp, Balthus, Salvador Dali czy Zbigniew Libera. Projekty artystyczne dotykają m. in. problemów politycznych - Brian O’Doherty w proteście przeciwko wydarzeniom irlandzkiej krwawej niedzieli zmienił nazwisko na Patrick Ireland. Jest amerykańska artystka Jessica Sue Layton, podszywająca się pod właścicieli domów, którymi miała się opiekować podczas nieobecności ich mieszkańców. Wystawie towarzyszy przewodnik ujawniający prawdziwą tożsamość artystów.
Druga część składa się z 23 wystaw pokazywanych w różnych miejscach. Każda z nich została stworzona specjalnie na Miesiąc Fotografii dzięki współpracy powstałego specjalnie na tę okazję tandemu: pisarz i artysta wizualny. Proces powstawania był w każdym wypadku identyczny - literat opisywał wymyśloną przez siebie postać, która jest praktykującym twórcą (choćby jego aktywność ograniczała się tylko do robienia zdjęć podczas wakacji). Artysta wizualny na podstawie tego tekstu wymyślał i tworzył prace. Oglądanie tego projektu to przygoda, krążenie z mapą po mieście, odnajdywanie się w nieoczekiwanych przestrzeniach - nie tylko w muzeach Narodowym, Etnograficznym czy instytucjonalnych galeriach, lecz także w krypcie kościoła pijarów. To także możliwość zgadywania, kto jest autorem wystawy. Broomberg i Chanarin inspirowali się "Księgą Niepokoju" Fernando Pessoi. Kuratorzy zachęcili artystów, by wcielili się w inne postaci. Odwiedzając wystawy, można się zastanawiać, czy oglądane prace zostały stworzone przez Gabriela Orozco czy może Davida Campany’ego. Zatem mistyfikacja się udała.
Projekt "Alias" przekonuje, że fotografia nie musi być śmiertelnie poważna. Prace dostosowują się do narzuconych przez pisarzy konwencji. Starsza pani robi zdjęcia podczas wymarzonej wyprawy na Galapagos, a potem wkleja je do różowego zeszytu. Pomocnik księgowego w Lizbonie zaczytuje się w "Księdze niepokoju". Wszystkie te postaci wyglądają znajomo, trochę jak cytat, podporządkowują się regułom gry. Gra, zabawa jest kluczem do zrozumienia programu "Alias".
W tegorocznej edycji Miesiąca Fotografii warto też zwrócić uwagę na ShowOFF - część festiwalu promującą debiutujących twórców, która z przestrzeni kawiarnianych przeniosła się do galeryjnych. W tym roku po raz pierwszy wydane zostały albumy fotograficzne pięciu z dwunastu laureatów. Spośród nich najbardziej interesująca wydaje się Yulka Wilam, szesnastoletnia fotografka, której wystawa "Zapomniałam, gdzie to było" odbywa się w galerii New Roman. Mimo młodego wieku autorki jej prace są wysmakowane estetycznie i zaskakująco dojrzałe. Na wystawę składają się też zdjęcia z rozmaitych podróży Wilam (skąd są - pozostaje poza dyskusją, sama Wilam zapomniała przecież, gdzie to było). Jednocześnie jest to opowieść o dorastaniu. Artystka bezbłędnie wychwytuje nieprzystające do reszty momenty i przedmioty w otaczającej ją rzeczywistości, tworząc zaskakujące i dotkliwe obrazy.
@RY1@i02/2011/097/i02.2011.097.196.0040.001.jpg@RY2@
"Peter, Timmy and Frederick" z cyklu "Ghetto series", Adam Broomberg i Oliver Chanarin
lllll
Martyna Nowicka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu