Balet o Polsce
Dokument "I przejdą deszcze..." Elizy Orzechowskiej wokół pierwszej w tym roku premiery baletowej w Teatrze Wielkim Operze Narodowej jest przede wszystkim próbą odpowiedzenia na pytanie, jaka jest istota baletu współczesnego - z czego czerpie inspiracje i w jakim kierunku zmierza.
"I przejdą deszcze... " (tytuł został zaczerpnięty z wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego) to po "Tristanie", "Kurcie Weillu" oraz "In Light and Shadow" kolejna realizacja dyrektora Polskiego Baletu Narodowego Krzysztofa Pastora na scenie Wielkiego. Choreograf do tej pory pracował głównie w Holandii (Het Nationale Ballet).
- Wróciłem do Polski po prawie 30 latach emigracji i czuję potrzebę wypowiedzenia się na temat spraw bliskich mi zawsze, czyli historii. Jesteśmy jej zakładnikami, żyjemy pod jej ciężarem, ale nie umiemy się go pozbyć - opowiada o swojej najnowszej warszawskiej realizacji. Inspiracją dla spektaklu były nie tylko wydarzenia historyczne, lecz także polskie filmy i seriale: "Kanał" czy "Kolumbowie", oraz utwory Henryka Mikołaja Góreckiego. - Inspiruje i pociąga mnie jego muzyka. Uważam, że tkwi w niej ogromna siła. W jego kompozycjach odnajduję elementy polskiego folkloru, religijności i tragizmu - uważa. - Nie jest to balet fabularny, pozostawia do interpretacji ogromną przestrzeń widzowi. Zresztą zawsze trywialnie brzmi dookreślanie tańca. Dlatego że taniec jest metaforyczny - dodaje.
W dokumencie zdjęcia z prób przeplatają się z wypowiedziami Pastora skonfrontowanymi z opiniami Wojciecha Michniewskiego (który stanął za pulpitem dyrygenckim w "Deszczach"), który opowiada o pracy z Pastorem, Daniela Przęstka, a także tancerzy Polskiego Baletu Narodowego, którzy zdradzają kulisy powstawania baletu od strony technicznej. Wreszcie starają się odpowiedzieć na pytanie, czym jest premiera "Deszczy" dla polskiego świata baletowego i jak została odebrana przez krytyków.
Agnieszka Michalak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu