Bądźmy sceptykami!
Normand Baillargeon z powodzeniem otwiera okienko w dusznym pokoju wypełnionym medialną bzdurą
Tylko pozornie żyjemy w wygodnym świecie - nasze umysły, gdyby ktoś spytał je o zdanie, byłyby zapewne innego zdania. Codziennie muszą odpierać zmasowane ataki na swoją integralność i samodzielność. Napastników jest wielu. Reklamy próbują nas zmusić do (najczęściej) zbędnych decyzji konsumenckich, to samo robią politycy, którzy w zasadzie również są wykreowanymi postaciami z reklamówek. Nasze postrzeganie rzeczywistości chcą formować rozmaici szarlatani - astrologowie, jasnowidze, domorośli medycy, kapłani rozmaitych religii. Media zarzucają nas zmanipulowaną wizją świata, która niewiele ma wspólnego z obiektywizmem, sporo zaś z propagandą. Otaczają nas nieoczywiste sondaże i doniosłe wieści o "badaniach naukowych", teorie spiskowe, łgarstwa wypowiadane z kamienną twarzą przez ludzi uchodzących za autorytety. Krótko mówiąc, żyjemy w oceanie bzdur, a każda z tych bzdur chce zwyciężyć w memetycznej wojnie i wbudować się trwale w nasz światopogląd. Przynosi to agresorom sławę, władzę i pieniądze, ogłupionym widzom zaś - wegetację w stadzie brojlerów. Trzeba się bronić. Ale jak?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.