Blizny i żyłki na twarzy
Bezwzględnej i bezwstydnej wiwisekcji dokonał na swoich modelach Mariusz Filipowicz.
Absolwent ASP w Warszawie w pracowni autora słynnych plakatów i okładek muzycznych profesora Rosława Szaybo pokazuje cykl portretów w Galerii 2.0 w budynku Rektoratu ASP. - Inspirowały mnie fotografie w paszportach i zdjęcia z kronik kryminalnych. Starałem się podkręcić naturalizm, pójść dalej niż hiperrealizm - powiedział autor. Trzeba przyznać, że ten naturalizm jest porażający. Przy pomocy wielkoformatowego, analogowego, japońskiego aparatu TOYO z olbrzymią gęstością zapisu udało mu się osiągnąć efekt, jakby zrobił zdjęcie z kilku centymetrów. Na ponad 30 portretach widać najdrobniejsze szczegóły twarzy: pojedyncze rzęsy, żyłki, pory skóry i jej przebarwienia, blizny.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.