Horror totalny
"Lśnienie" przypomina, jak dużo Stanley Kubrick wniósł do języka kina grozy. Na Ale kino! rusza przegląd jego filmów
Na początku przyjęte chłodno "Lśnienie" dziś uznawane jest za kultowe. Znajduje się w czołówce list najlepszych filmów wszech czasów, jest też jednym z najlepszych horrorów w osobistym rankingu Martina Scorcese.
Przystępując do realizacji tego filmu, Kubrick postawił sobie za cel stworzenie horroru totalnego, o którym widzowie długo nie zapomną. Perfekcjonista, dbający o każdy element swojej opowieści, serwuje połączenie sugestywnych obrazów, wyrafinowanych kadrów z muzyką. Miesza Pendereckiego ze swingiem, bawi się słowami, trzyma w napięciu umysły widzów, nie pozwala im odpocząć, niepokoi od początku do końca.
Jack Torrance (Jack Nicholson), niespełniony pisarz, przyjmuje posadę stróża w hotelu odciętym od świata przez zimę. Razem z nim przyjeżdżają żona Wendy oraz synek Danny. Pisarz w skupieniu chce pracować nad swoim dziełem. Okazuje się, że komfort bycia w izolacji może mieć swoją cenę: poprzednik Jacka porąbał siekierą żonę i dwie córeczki, po czym się zastrzelił. Torrance jednak niespecjalnie przejmuje się ostrzeżeniami.
Hotel Overlook to miejsce przeklęte. Zbudowany w miejscu pochówku Indian, przechowuje obrazy popełnionych zbrodni. Zamieszkują go zjawy, na początku widziane jedynie przez dziecko, obdarzone darem lśnienia.
Główne wątki oraz postaci zaczerpnięte zostały z powieści Stephena Kinga o tym samym tytule, jednak trudno nazwać ten film ekranizacją. Jest to wariacja na temat historii z książki, przełożona na niezwykle kunsztowny język Kubricka.
W rzęsiście oświetlonym hotelu rozgrywa się makabra. Raz jest to miejsce przypominające klaustrofobiczną pułapkę, innym razem zaskakuje pustką, bezkresnymi salami balowymi, niekończącymi się korytarzami. Tym samym Kubrick zrywa z motywem zła czającego się w mroku.
Najważniejsze role życiowe głównego bohatera to przede wszystkim nie bycie ojcem i żywicielem rodziny, ale zabójcą. Największy ładunek grozy zawarty jest w jego nagłym szaleństwie, które kieruje agresję wobec najbliższych bohaterowi ludzi, czyli żony i syna. W ten sposób autor "Mechanicznej pomarańczy" wzbogaca repertuar kina grozy, wprowadza charakterystyczny dla swoich dzieł rys szaleństwa, przekonanie o okrutnej naturze człowieka, który korzysta z możliwości czynienia zła.
Jack Torrance uwięziony jest bowiem w labiryncie swojego umysłu, w piekle iluzji, zło działa jego rękami i pochodzi z jego wnętrza. W jego maszynie do pisania żona znajduje kartkę z obsesyjnie powtarzanym jednym zdaniem: "Ciągła praca, brak zabawy, nudzą Jacka takie sprawy". Za niepowodzenia w pisaniu obwinia swoich najbliższych, ostrze frustracji zwracając przeciwko nim. Stopniowo popadając w obłęd, z szatańskim uśmiechem, jak zły wilk tropi swoje bezbronne ofiary.
Stephen King był tak bardzo niezadowolony z tej wizji, że po siedemnastu latach, w 1997 roku, doprowadził do ponownego przeniesienia na ekran "Lśnienia", w formie miniserialu telewizyjnego, przybliżając w kolejnych odcinakach rozpad rodziny Torrance’ów.
Natomiast Kubrick osiągnął swój cel - pewnych scen z filmu nie zapomina się długo, takich jak rajdu Danny’ego na trójkołowym rowerku po hotelowych korytarzach albo jego spotkania z upiornymi bliźniaczkami zapraszającymi do zabawy. Kolejne pokolenia twórców czerpią inspirację z tej hipnotycznej opowieści, a umiejętność Jacka Nicholsona do przemiany w dzikie zwierzę wykorzystał Mike Nichols w filmie "Wilk" z 1994 roku.
Miejsce obciążone pamięcią złych zdarzeń, psychologiczne rozbity bohater i wytwory jego wyobraźni, dziecko postrzegające równoległą rzeczywistość, ratujące świat od potworów - te motywy na dobre przyjęły się w kinie grozy.
Wielopoziomowa konstrukcja filmu sprawia, że badacze ciągle odczytują "Lśnienie" na nowo. Analizując jego bogatą symbolikę, dopatrują się tropów religijnych, choćby w faustowskim zakładzie, który Jack wypowiada sam do siebie: "Sprzedałbym duszę diabłu za łyk alkoholu". Sam Kubrick miał podobno zadzwonić w czasie kręcenia filmu do Stephena Kinga o trzeciej nad ranem i zapytać: "Wierzysz w Boga?".
@RY1@i02/2011/069/i02.2011.069.196.0003.001.jpg@RY2@
Jack Nicholson i Stanley Kubrick na planie "Lśnienia"
Edyta Jarząb
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu