Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Rockandrollowiec

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Był barwną postacią bohemy lat 70., bohaterem bójek, skandali i prekursorem polskiego popartu. Świetna wystawa "Powrót Jurry’ego"

Jest w polskiej sztuce kilku artystów, którzy mają predyspozycje żeby stać się legendami w rockn" rollowym stylu. Żyli szybko i umarli młodo, pozostając w naszej pamięci piękni i genialni. Takim artystą był Jerzy "Jurry" Zieliński. Krakowska galeria Zderzak prowadzi proces przywracania Zielińskiego współczesnej świadomości pod kryptonimem "Powrót Jurryego". Jego kolejna odsłona ma miejsce w Salonie Akademii.

"Kostium Villona,czy, z bliższych tradycji artysty wyklętego, artysty zbuntowanego, artysty stojącego poza konwencjami (...), nie był dla niego malowniczym przebraniem - wspominała Jurryego Magdalena Hniedziewicz. - Był świadomym wyborem postawy, wraz ze wszystkimi jej konsekwencjami. Robił awantury, obrażał ludzi - był za tym bunt, był za tym gniew. I było za tym przekonanie, że być artystą to nie znaczy ciułać sławę i swoje osiągnięcia. Że być artystą to znaczy widzieć ostro i nie zgadzać się". Zieliński istnieje więc jako legenda - barwna postać bohemy lat 70., bohater anegdot, słynący z kolorowego trybu życia, balang, bójek i skandali.

Istnieje także jako malarz, którego przywołuje się, kiedy trzeba znaleźć w polskiej sztuce lat 60. i 70. ślady popartu. W PRL warunki do rozwoju tego nurtu praktycznie nie istniały, bo trudno robić popart bez masowej konsumpcji. Do artystów, którzy znaleźli się najbliżej estetyki pop, należał właśnie "Jurry" Zieliński oraz Jan Dobkowski. W drugiej połowie lat 60. zbuntowani studenci ASP, założyli duet Neo-Neo-Neo. Ich sztuka była plakatowa, zmysłowa, hedonistyczna i popowa w wyrazie. Były w niej seks, rocknroll, a może nawet drugs, biorąc pod uwagę psychodeliczne fragmenty obrazów.

Urodzony w 1943 r. Zieliński w latach 70. cieszył się już sławą i działał na własny rachunek. W 1980 r., tuż przed podpisaniem porozumień sierpniowych zmarł w nie- wyjaśnionych okolicznościach.

Czy był malarzem popowym? Trochę, ale jest to specyficzny pop, mocno zakażony estetyką relatywnie nowoczesnej propagandy Gierkowskiej. Jurry to malarz plakatowy, posługujący się czystymi płaszczyznami kolorów, ostrymi kontrastami, stylizowanym rysunkiem i szybkim przekazem, który uderza w widza z siłą reklamy.

Czasem ten rzekomy pop zaczyna przypominać Andrzeja Wróblewskiego. Wycieczki w stronę Wróblewskiego to tylko epizody, ale przypominają, że w polskim malarstwie bez odwołań do tego twórcy niewiele dobrego może się zdarzyć. Tymczasem w głównym nurcie malowania Jurryego są echa psychodelicznych poszukiwań Neo-Neo-Neo, popartowskich technik uwodzenia widza, ale także pastisze oficjalnej estetyki PRL lat 70. W Salonie Akademii Jurry jest przede wszystkim artystą politycznym. Usta z obrazu "Bunt" pochodzą ze świata rockandrollowego odlotu w duchu The Rolling Stones, ale wystający z nich język przebity jest gwoździem, który należy już do porządku antyreżymowej metafory. Emblematyczną pracą dla kontestatorskiej krytycznej postawy malarza jest oczywiście słynny obraz przedstawiający inne usta: płótno zatytułowane "Uśmiech, czyli trzydzieści" ukazuje biało-czerwone wargi, zasznurowane trzema iksami. Jurry namalował to dzieło jako komentarz do obchodów trzydziestolecia PRL. To właśnie takie prace - lapidarne, bardzo agresywne wizualnie - i jeszcze bardziej ofensywne w swojej metaforyce, stawały się później inspiracją dla wtajemniczonych: od członków Gruppy w latach 80. po duet Twożywo współcześnie. Politycznych artystów zdarzyło się w Polsce oczywiście wielu, nie wszyscy byli jednak tak wrażliwi plastycznie jak Jurry. Jeszcze bardziej nieliczni potrafili być do tego w malarstwie tak żywotni i intensywni. Jurry miał to wszystko.

@RY1@i02/2011/069/i02.2011.069.196.0040.001.jpg@RY2@

Stach Szabłowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.