Dziennik Gazeta Prawana logo

Emancypantki i dekadenci

2 lipca 2018

"Miłośćci wszystko wybaczy" uwodzi stylowym przedstawieniem świata artystycznej bohemy. Niestety historię Hanny Ordonki opowiada zbyt serio

Film oparty na biografii Hanki Ordonki nie dorównuje klasą najbardziej znanym tytułom w dorobku Janusza Rzeszewskiego - etatowego dostawcy kinowych i telewizyjnych szlagierów: "Hallo Szpicbródka" czy "Lata dwudzieste... lata trzydzieste..." - nie jest jednak dziełem chybionym. Po latach ma nawet sympatyczny, oldschoolowy urok. Piękne kostiumy z epoki, stylowe rekwizyty, bogactwo bibelotów i niezobowiązująca atmosfera fin de siecleu: wszystko to musiało robić osobliwe wrażenie na widzach w styczniu 1982 roku, miesiąc po ogłoszeniu stanu wojennego, kiedy film miał premierę kinową.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.