Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Osowski, mistrz ujawniania informacji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Skończył prawo, ale od pierwszego roku wiedział, że nie będzie pracować w korporacji. Zawsze chciał być blisko zwykłych ludzi i ich problemów. Zamiast aplikacji wybrał Szkołę Praw Człowieka. Dziś walczy o dostęp zwykłych obywateli do informacji publicznej

Szymon Osowski jest obecnie prezesem Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, które pomaga dowiedzieć się mieszkańcom, jak funkcjonuje ich gmina. Każdego dnia do stowarzyszenia zgłaszają się nowe osoby, którym urzędy często z niejasnych lub niewiadomych powodów nie chcą udostępnić informacji publicznej. Wtedy do akcji wkracza SLLGO z Osowskim na czele. Stowarzyszenie pomaga sformułować pisma procesowe, a jego członkowie jeżdżą na rozprawy sądowe. - Jednego dnia jestem w Nowym Sączu, a za dwa dni jadę już do Białegostoku - mówi Osowski. Praca w SLLGO nie tylko wymaga od niego wytrzymałości fizycznej, ale także wiedzy. Obywatele z całej Polski zwracają się z przeróżnymi problemami. - Nie tak dawno temu skontaktowali się z nami mieszkańcy niewielkiej gminy. Jej wójt odmówił ujawnienia umowy o dzierżawie budynku, w którym niegdyś była szkoła - relacjonuje. Stowarzyszenie obywatelom, którzy chcieli wystąpić do sądu przeciwko wójtowi, pomogło formułować pisma procesowe. Innym razem SLLGO domagało się ujawnienia fragmentów protokołu z posiedzenia Kolegium do Spraw Służb Specjalnych, gdzie miały znajdować się informacje o powołaniu tarczy antykorupcyjnej. Popierało także działania Marka Domagały, który walczył z Kancelarią Prezydenta RP o udostępnienie ekspertyz w sprawie OFE.

Stowarzyszenie cieszy się dużą popularnością. - Tylko w pierwszych 10 dniach lutego zgłosiły się do nas 32 osoby ze swoimi problemami - mówi Osowski i dodaje, że od niedawna pomaga ono także dziennikarzom, którzy natrafiają na trudności podczas prób zdobycia informacji od organów państwowych.

To nie przypadek, że na czele SLLGO stoi właśnie Osowski. Chęć zdobycia informacji na temat zasad, według jakich funkcjonują miasta i gminy, kierowała nim, gdy podejmował studia prawnicze na Uniwersytecie Szczecińskim.

- Pragnąłem dowiedzieć się, jak działa państwo i jednostki samorządu terytorialnego oraz skąd gminy mają środki finansowe na realizację poszczególnych celów - tłumaczy. Niewątpliwie wykazał się olbrzymią konsekwencją. Od samego początku studiów nie chciał być ani adwokatem, ani radcą prawnym w wielkiej kancelarii. Na studiach porzucił także marzenia o zostaniu koszykarzem, ponieważ na uprawianie sportu miał coraz mniej czasu. Po zdobyciu dyplomu postanowił kontynuować naukę w Szkole Praw Człowieka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Później przyszedł czas na pracę w SLLGO. Bez wątpienia daje mu ona to, o czym marzył. - Zawsze pragnąłem mieć blisko zwykłych mieszkańców gmin i ich problemów - podsumowuje.

Mimo tak wielu zajęć znajduje jeszcze czas na naukę. Obecnie jest na studiach doktoranckich. Na pytanie o temat rozprawy doktorskiej bez wahania odpowiada: dostęp do informacji publicznej! Jego wiedza na ten temat faktycznie jest imponująca. Pogłębia ją nieustannie. Śledzi nie tylko to, co dzieje się w terenie, ale także w Sejmie. Aktywnie uczestniczył w pracach legislacyjnych nad nowelizacją ustawy o dostępie do informacji publicznej. Podczas sejmowej podkomisji rozpatrującej ów projekt krytykował artykuł 5a noweli. Chodzi o najbardziej kontrowersyjny i niezbyt precyzyjny zapis nowelizacji, który mówił o nieudostępnieniu informacji publicznej w sytuacji, gdy zagraża to bezpieczeństwu lub ważnym interesom gospodarczym państwa. Ostatecznie nie udało się przekonać polityków do zrezygnowania z kwestionowanej regulacji. Szymon Osowski nie dał jednak za wygraną. Po uchwaleniu przez parlament noweli w imieniu stowarzyszenia skierował do prezydenta list. Przekonywał w nim Bronisława Komorowskiego, że nie powinien podpisywać noweli. W piśmie zwrócił także uwagę na to, że tryb przywrócenia przepisu 5a na etapie prac senackich może naruszyć konstytucję. Bronisław Komorowski podpisał nowelę. Następnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, by zbadał zgodność trybu uchwalania noweli z ustawą zasadniczą.

@RY1@i02/2012/032/i02.2012.032.07000030c.805.jpg@RY2@

Marcin Bielecki

Szymon Osowski

Iwona Łoboda

iwona.loboda@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.